:... Usługi dla ludności w Zawadzkiem do 1945 r. ...:


W miarę jak rosła liczba mieszkańców Zawadzkiego, stawało się ono stopniowo bazą zaopatrzenia w artykuły konsumpcyjne dla swoich mieszkańców i dla ludności okolicznych wsi, a także miejscem zbytu dla nadwyżek produktów rolnych i hodowlanych. Istniejące tu sklepy były punktami handlu detalicznego. Magazyny hurtowe znajdowały się w Strzelcach, Tarnowskich Górach, Lublińcu i w Opolu. Handel był w rękach prywatnych kupców, chociaż w 1869 r. zawiązał się w Zawadzkiem z inicjatywy Juliusza Szaflika i Juliusza Ligonia polski sklep spółdzielczy "Towarzystwa Pożyczkowego dla Zawadzkiego i okolic".

Owo Towarzystwo było przede wszystkim instytucją finansową udzielającą kredytów. Statut Towarzystwa, opracowany przez J. Szaflika, który przejął obowiązki dyrektora zarządu, opierał się na statucie spółdzielni kredytowej w Chełmnie i zdredagowany był tylko w języku polskim. W ten sposób powstał na Górnym Śląsku polski bank spółdzielczy, a małe Zawadzkie stało się kolebką kredytowej spółdzielczości na Śląsku. Po wyjeździe swoich założycieli w latach 70. XIX wieku towarzystwo zawiesiło swoją działalność.

Już w latach 60. XIX w. mieliśmy zajazd gościnny z restauracją dla podróżnych. Pod koniec XIX w. powstał przy ul. Lublinieckiej, tuż przy kościele św. Rodziny sklep Wawrzyńca Poledni, w którym ludność mogła nabywać polskie książki i gazety, przybory do pisania, zabawki dla dzieci, obrazy i dewocjonalia. Polednia trudnił się także introligatorstwem - oprawiał książki, a także obrazy. Po nim tę placówkę przejął jego krewny Schneider, powiększył ją, a w końcu przeniósł na ul. Opolską, obok obecnego Banku Zachodniego, już jako księgarnię, zaopatrując uczniów szkoły podstawowej i gimnazjum w podręczniki i lektury szkolne. W styczniu 1945 r. księgarnia ta spaliła się.

Ponadto w Zawadzkiem funkcjonowały trzy piekarnie, kilka sklepów mieszanych, parę warsztatów krawieckich i szewskich. Był kowal, fryzjer (w miejscu obecnego sklepu monopolowego Marko), skład desek i drzewa budulcowego. Rzemiosło było silnie rozwinięte i odgrywało znaczną rolę w polityce społecznej.

Osada miała również karczmy, a obok dworca wybudowano pod koniec XIX w. piętrowy hotel z restauracją, który prowadził Foltis. Przy ul. ks. Wajdy stał młyn zbożowy o napędzie wodnym, który był czynny jeszcze do 1949 r., a przy nim duży plac targowy. Targi odbywały się raz w tygodniu, od 1939 r. była to każda sobota. Jarmarki zaś - 18 stycznia, 12 kwietnia, 19 lipca i 5 października. Na 1913 r. datuje się wprowadzenie uchwałą Rady Gminnej spędów bydła.

Warto wspomnieć także w kilku zdaniach o historii miejscowej służby zdrowia, jako niematerialnej sferze usług dla ludności.Opieka nad zdrowiem ludności i lecznictwo zostały zorganizowane dość wcześnie i to z inicjatywy zakładów przemysłowych położonych w dolinie Małej Panwi. Już w 1860 r. zamieszkał w Kolonowskiem lekarz Spółki Brackiej, któremu powierzono opiekę zdrowotną nad robotnikami i urzędnikami zakładów przemysłowych tego rejonu. Niewątpliwie i w Zawadzkiem musiał być lekarz, ponieważ załoga huty w latach 50. liczyła już klikaset osób. W 1887 r. pan Froehlich otworzył w Zawadzkiem aptekę.

1 kwietnia 1888 r. osada zyskała szpital, który umiejscowiono w poszkolnym budynku przy ulicy Opolskiej (obecnie sklep Avans). W szpitalu został zatrudniony jeden lekarz - Repecki - chirurg i internista zarazem. Personel pielęgniarski stanowiło sześć sióstr zakonnych. Ich pierwszym pacjentem był robotnik huty Feliks Śmieszkoł, który uległ wypadkowi w czasie pracy. W 1909 r. szpital przeniesiono do budynku, w którym znajduje się po dziś dzień. W okresie międzywojennym pracowali w szpitalu lekarze Fischer, Backhaus i Riemann, który w 1945 r. pozostał na miejscu, lecz nie udało mu się ocalić urządzeń szpitala ani wyposażenia chirurgicznego. W latach międzywojennych osiedlił się też w Zawadzkiem lekarz dentysta - Heuduk.

Miejscowa ludność ze szczególną sympatią wspomina aptekarza Rudolfa Barwiga, z pochodzenia Czecha, który przybył z Morawskiej Ostrawy w roku 1903 wraz ze swoją żoną Małgorzatą. Apteka Barwiga, którą przejął w 1931 r. jego zięć - Heuduk - spłonęła w 1945 r.

Opracował i dodał:

Zawadczanin..