|
W tym miejscu chcemy Wam przybliżyć życiorysy
słynnych postaci, które zasłużyły sobie na to, aby ich imieniem nazwać
ulice naszego miasta. Na początek pierwsze cztery:
Juliusz LIGOŃ (1823-1889).
Słynny
polski działacz na Śląsku. Ligoń, z zawodu kowal, a z zamiłowania
publicysta i poeta, został zwolniony z pracy w Królewskiej Hucie za
nieprawomyślne przekonania narodowe. Do Zawadzkiego przybył w 1851
r. i zamieszkał przy obecnej ul. Ks. Wajdy. To jemu zawdzięczamy sprowadzenie
w roku 1857 pierwszego polskiego czasopisma na Śląsku - "Gwiazdki
Cieszyńskiej", a w 1863 r. "Przyjaciela Ludu" z Chełmna.
Czytywał głośno kolegom z pracy polskie książki i gazety, które też
wśród nich kolportował. W "Przyjacielu..." publikował swoje
utwory poetyckie i artykuły. Wraz z Juliuszem Szaflikiem działał aktywnie
na rzecz Towarzystwa Pożyczkowego dla Zawadzkiego i okolicy. W 1870
r. musiał opuścić Zawadzkie, ponieważ za działalność antypaństwową
groziło mu wydalenie z pracy bez prawa do pobierania emerytury.
Karol MIARKA (1825-1882).
Urodził
się w Pielgrzymowicach w powiecie pszczyńskim jako syn miejscowego
nauczyciela. Początkowo uczył się w niemieckiej szkole w Pszczynie.
Dzięki pomocy materialnej wuja, Miarka mógł rozpocząć naukę w gliwickim
gimnazjum. Po śmierci wuja, która zmusiła go do przerwania nauki,
szesnastoletni Miarka rozpoczął pracę zarobkową. Przez jeden rok był
pomocnikiem nauczyciela w Ornontowicach, następnie kontynuował własną
naukę w seminarium nauczycielskim w Głogówku. Ukończywszy seminarium
w roku 1846 pełnił funkcję pomocnika nauczyciela w Lędzinach, a następnie
pracował jako nauczyciel w Urbanowicach i Piotrowicach. Po śmierci
ojca, w 1850 roku, objął posadę nauczyciela w rodzinnych Pielgrzymowicach.
Od początku swej pracy nauczycielskiej zdradzał zainteresowania literackie
i publicystyczne. Napisał szereg artykułów i utworów. Pisał je w języku
i duchu niemieckim, tak bowiem wychowała go szkoła, do której uczęszczał.
Dopiero jako nauczyciel w Pielgrzymowicach, Karol Miarka stał się
Polakiem. Decydującą rolę w wyrwaniu go spod niemieckich wpływów odegrały
spotkania z księdzem Bernardem Bogedainem, który jako wizytator niejednokrotnie
odwiedzał szkołę w Pielgrzymowicach, oraz kontakty z Pawłem Stalmachem
redaktorem "Gwiazdki Cieszyńskiej". W okresie współpracy
z "Gwiazdką Cieszyńską" opublikował Miarka na łamach tego
pisma artykuł zatytułowany "Głos wołającego na puszczy górnośląskiej"
będący głośnym protestem przeciwko krzywdzie ludu polskiego pod pruskim
panowaniem. W 1869 roku nabył i przeniósł z Pomorza do Królewskiej
Huty pismo "Katolik". Na łamach wydawanego przez siebie
pisma występował Miarka w obronie języka polskiego i praw polskiej
ludności Śląska. Z inicjatywy Miarki powstało w 1869 roku w Królewskiej
Hucie Kasyno Katolickie - stowarzyszenie prowadzące działalność kulturalno-oświatową.
W 1871 roku powołał Spółkę Spożywczą Poczciwych Wiarusów, a następnie
Górnośląskie Towarzystwo Kredytowe Włościan udzielające kredytów chłopom
należącym do kółek rolniczych. W roku 1876 założył w Mikołowie drukarnię,
która masowo dostarczała czytelnikom polskie słowo drukowane. Działalność
Miarki sprzeczna z antykościelną i antypolską polityką Bismarcka i
jego rządu ściągała na niego liczne represje. W ciągu 10 lat wytoczono
Miarce aż 16 procesów, kończących się grzywnami i karami więzienia.
W 1879 roku założył w Mikołowie Komitet Głodowy udzielający pomocy
podczas mającej miejsce w tym czasie na Śląsku klęski głodu. Pragnąc
unieszkodliwić Miarkę, władze oskarżyły go o nadużycia pieniężne w
Komitecie Głodowym. Winy Miarce nie udowodniono, jednakże został on
skazany na pięć miesięcy więzienia. Po wyjściu, sprzedał "Katolika"
i przeniósł się do Cieszyna, gdzie zmarł w 1882 roku.
Juliusz SZAFLIK (1844 - 1918).
Urodził się w Zawadzkiem. Jego ojciec, Wojciech, pracował w hucie
jako kowal. Juliusz ukończył kilka klas gimnazjum gliwickiego, dzięki
czemu objął w hucie stanowisko asystenta. Prawie całe życie poświęcił
propagowaniu polskości i szerzeniu idei spółdzielczej. Pragnął by
polska ludność nie popadała w nędzę. W czerwcu 1869 r. założył Towarzystwo
Pożyczkowe dla Zawadzkiego i Okolicy. Po upadku spółdzielni w Zawadzkiem
był prezesem rady nadzorczej Spółki Poczciwych Wiarusów w Królewskiej
Hucie, a potem założycielem Banku Ludowego w Bytomiu.
Józef WAJDA (1849-1923).
Był
człowiekiem wykształconym, działaczem narodowym i społecznym. Do Żędowic
przybył w roku 1885. Jako proboszcz parafii kielczańskiej pomagał
organizować dla wiernych swojej parafii pielgrzymki do Częstochowy,
Krakowa i Mogiły pod Krakowem. Kupował polskie książki i czasopisma,
które później kolportował w swojej wsi. Udzielał wsparcia materialnego
rodzinom, częściowo za własne pieniądze kształcił zdolnych chłopców
w szkole muzycznej i gimnazjach. Był inicjatorem założenia wielu polskich
organizacji społeczno-gospodarczych, m.in. współzałożycielem Banku
Spółdzielczego w Zawadzkiem. Jako poseł polski w parlamencie pruskim
(1908-1912) wywalczył renty inwalidzkie dla wdów i sierot po zmarłych
wskutek zatrucia "heksą" robotnikach. W czasie powstań i
plebiscytu agitował za Polską. Po podziale Górnego Śląska schronił
się w Hajdukach Wielkich, tam też zmarł.
|