:... Pociągi pancerne z Zawadzkiego ..:

           
           Powstańczy oddział z zawadczańskiej hutyW hucie w Zawadzkiem w nocy z 2 na 3 maja stanęły wszystkie maszyny. Komendę objął miejscowy sztab powstańczy. Odsunięto niemieckich inżynierów i dyrektora. Większość załogi robotniczej poszła z batalionem kpt. K. Brandysa wyzwalać Górny Śląsk z niewoli niemieckiej. Dowództwo powstańcze Grupy IV "Północ" zdecydowało, że w naszym zakładzie, przy wsparciu warsztatów w Krupskim Młynie, można budować pancerne pociągi, które ogniem mogą wesprzeć działania frontowe batalionów powstańczych. Zorganizowanie brygad fachowców nie było trudne, ponieważ w samej hucie w Zawadzkiem w czasie pierwszej wojny światowej produkowano ciężką broń i pojazdy pancerne.

            Front wołał o broń, a szczególnie o karabiny maszynowe i armaty. Znacznej pomocy spodziewał się po pociągach pancernych. Tak się złożyło, że najlepsze i najbardziej jednolite z polskich improwizowanych powstańczych pociągów pociągi IV Grupy "Północ" powstały właśnie w naszej hucie. Ich lokomotywy były opancerzone najprawdopodobniej stalowymi blachami zamiast płyt pancernych. Z wyjątkiem pierwszej lokomotywy pociągu "Nowak", wszystkie były w pełni osłonięte płytami.

            Przy budowie "Nowaka" pracowano 36 godzin bez przerwy. Murarze wzmacniali ściany wagonów towarowych, stawiając od wewnątrz wagonów betonowe ściany o grubości 25 - 30 cm. Spawacze przykrywali płyty stalowe 2 - 2,5 cm grube. Ślusarze i kowale osłaniali nimi koła wagonów. L. Mikoszek budował i montował wewnątrz wagonów kołowroty, na których ustawiano karabiny maszynowe. Pociąg posiadał jedynie częściowo opancerzoną lokomotywę serii G7 (blacha stalowa 10mm osłaniająca budkę maszynisty, koła, silniki, kocioł do połowy i być może tender). Po jej uszkodzeniu, na początku czerwca otrzymał nową w pełni opancerzoną lokomotywę serii G8, zmienił wówczas nazwę na: "Nowak II". Lokomotywy towarowe pruskich pokrewnych czteroosiowych serii G7 i G8, były bardzo rozpowszechnione. Były one również używane w polskich pociągach pancernych, przede wszystkim podczas Trzeciego Powstania Śląskiego.

            Zygmunt PowstaniecDnia 15 maja 1921 "Nowak" był już gotowy. Składał się on z sześciu towarowych wagonów krytych i parowozu w następującym składzie: wagon otwarty z zapasowymi szynami kolejowymi, dźwigami i narzędziami pracy. Na nim stała także armata. Za nim był wagon kryty, blaszany, z wewnętrznymi ścianami betonowymi i stanowiskami karabinów maszynowych. W następnym, trzecim, krytym był magazyn żywności i amunicji. Czwarte ogniwo stanowił parowóz. Za nim w czwartym wagonie mieściła się amunicja, w piątym były gniazda karabinów maszynowych. Ostatni, szósty wagon był pusty.

           Zygmunt PowstaniecDrugim pociągiem tej grupy był "Zygmunt Powstaniec", ukończony 17 maja. Miał on lokomotywę serii G8 całkowicie opancerzoną blachą stalową 12 mm. Ważyła 57t i potrafiła rozpędzić się do 55 km/h. Trzeci pociąg, "Tadek Ślązak", ukończony 21 maja, miał podobnie opancerzoną lokomotywę G7-4700.

            Załogi powyższych pociągów udzieliły walczącym oddziałom decydującego wsparcia w ataku i obronie. Pomoc ta okazała się szczególnie skuteczna podczas bitwy o Tarnowskie Góry, a później w toku walk o Górę Św. Anny i Zębowice. Załogi pociągów rekrutowały się głównie z żołnierzy z byłego pułkuOdsłonięcie przed bramš głównš huty pamištkowego obelisku poœwięconego pocišgom bytomskiego, uformowanego we wrześniu 1919 r., maszynistami zaś byli miejscowi kolejarze z okolic Zawadzkiego.

           Fakt wyprodukowania przez zawadczańską hutę "Nowaka", "Zygmunta Powstańca" i "Tadka Ślązaka" został upamiętniony skromnym obeliskiem stojącym przed główną bramą zakładu przy ulicy Opolskiej.


Na podstawie:

Janusz Magnuski, Pociąg pancerny Zygmunt Powstaniec, Warszawa 1981
Jan Rajman, Zawadzkie. Historia i współczesność, Opole 1990

oraz strony internetowe:

derela.republika.pl

Dodał:

Zawadczanin..