:... Wywiad z panią Tasak ...:


Wywiad przeprowadziła Joanna Czupała dnia 09.08.2005r.

 

Imię: Anna

Nazwisko: Tasak

Data urodzenia: 16.02.19XXr.

Miejsce urodzenia: Radomsko

Pani Anna Tasak, zajmująca stanowisko kierownika w "Marko" początkowo myślała, że zgłosiłam się do niej w sprawie pracy. Jak się okazało wiele jest takich osób, aczkolwiek nie wszystkie zostają przyjęte. I właśnie od tego zaczęłyśmy rozmowę, która zresztą odbyła się w przemiłej atmosferze przy kawie i ciasteczkach.

W jaki sposób przyjmuje Pani chętnych do pracy?
"Te młode dziewczyny muszą oczywiście najpierw przejść okres próbny, podczas którego pokazujemy im gdzie jest taki czy inny towar. Są również obserwowane nie tylko przeze mnie, ale i przez współpracowników i moich znajomych. Czasem nawet sami klienci pytają wprost: "Czy ona naprawdę musi tutaj pracować?". "

Co ocenia Pani podczas tego okresu próbnego? "Przede wszystkim uczciwość. To w tej pracy jest bardzo ważne. Niestety zdarzają się kradzieże, zarówno pieniędzy, jak i towaru. Wtedy, jeśli taka osoba zostaje złapana na gorącym uczynku to nie mam innego wyjścia jak tylko ją zwolnić. Bywa też tak, że sposób pracy, zachowanie, kontakt z klientem pracownika jest tak niewłaściwy, że jeśli moje kilkakrotne upominanie nie przynosi efektu, również muszę ją zwolnić. Równie ważna jak uczciwość jest umiejętność nawiązania kontaktu z klientem, np. zaproponowanie towaru po niższej cenie, ale takiej samej jakości jak ten droższy."

Mówi Pani o odpowiednim podejściu do klienta. Mnie, z tej drugiej strony lady, wydaje się, że to wcale nie jest takie ważne, bo przecież wystarczy podać jakiś towar. "Oj nie, tak nie jest. Praca w takim sklepie to nie jest to samo co w kasie jakiegoś supermarketu. Tutaj ważne jest, by ekspedientki podchodziły do tego zajęcia z sercem, nie tak, że postoją przy kasie 8 godzin i koniec. One powinny sprawić, że klient będzie chciał jeszcze do nas przyjść. Z uśmiechem dziękować za zakupy, zaproponować nowe produkty, a przede wszystkim miło i sprawnie obsłużyć klienta."

A jak to się stało, że Pani tutaj pracuje? "Pochodzę z Radomska w województwie łódzkim i właśnie stamtąd przeprowadziłam się w 1989r. do Zawadzkiego. Na początku pewne trudności sprawiało mi zrozumienie śląskiej mowy, którą tutaj na Opolszczyźnie posługuje się sporo osób. Teraz nie mam już z tym problemu, ale nie potrafię tak mówić, mimo iż nie jest to taki czysty śląski, bo przecież pomieszany z polskim. Po czterech latach zaczęłam pracować w "Marko", oczywiście jako sprzedawca. Minęło 4 czy 5 lat i awansowałam na stanowisko kierownika, które zajmowałam wraz z koleżanką. Dopiero od mniej więcej roku sama wypisuję faktury, zamawiam towar, przyjmuję przedstawicieli hurtowni, ustalam ceny. W prowadzeniu sklepu mam ogromną pomoc ze strony p.Wiktora Zadorskiego i p.Zygmunta Pruskiego."

Co szczególnie lubi Pani robić w swojej pracy? "Chyba najbardziej lubię sprzedawać. Niestety mogę robić to tylko czasami. W tygodniu absolutnie nie daję rady, zdarza się, że w weekend postoję sobie trochę za ladą."

A czego nie lubi Pani robić? "Nie ma takiej rzeczy. Lubię kontakt z ludźmi, papierkowej roboty też się nie boję. Zresztą muszę tutaj otwarcie przyznać, że jestem pracoholikiem. W sklepie można mnie zastać codziennie od godziny 11 do 19 bądź 20. Później robię przerwę, podczas której sprawdzam czy wszyscy u mnie w domu są, czy żyją (śmiech) i wracam do pracy ok. 21.30, by czasem nawet o 1. w nocy z powrotem znaleźć się w swoim mieszkaniu."

Dlaczego dopiero o 1.? "Dlatego, że jak wspomniałam, sama zajmuję się kierowaniem sklepu i czasem tej pracy jest tak dużo, że jestem zmuszona zostawać dłużej. To nie jest tak, że powiem komuś "zrób to i tamto", a ja mam wolne, bo później wynikają z tego różne nieporozumienia. Niektórą pracę muszę wykonać samodzielnie."

Nie boi się Pani wracać tak późno? "Nie. Właśnie to co mnie urzekło w Zawadzkiem to to, że jest to bardzo spokojna miejscowość. Spokojna, czysta i dość przyjaźnie nastawiona. Kiedy tu przyjechałam uderzył mnie kontrast pomiędzy wysokimi płotami ogradzającymi posesje z mnóstwem psów w innych miastach, a tymi niskimi parkanikami, które zastałam tutaj. Z jednej strony mocno strzeżona prywatność, a z drugiej otwartość Zawadczan."

Jacy są z natury mieszkańcy Zawadzkiego? "Moim zdaniem - mili, życzliwi, sympatyczni. Oczywiście nie wszyscy, ale na ogół mam jak najbardziej pozytywne odczucia. To może niektórym wydawać się dziwne, ale ja naprawdę bardzo lubię i Zawadzkie, i jego mieszkańców."

Czego brakuje w naszym mieście? "Wydaje mi się, że głównym problemem są szkoły. Przykładem jest gimnazjum. Przecież młodzież ucząca się w nim ma lekcje w dwóch budynkach i dodatkowo na hali. Warto byłoby zrobić coś, żeby ułatwić gimnazjalistom naukę."

Ma Pani jakieś ulubione miejsce w gminie? "Muszę szczerze wyznać, że takim miejscem jest "Marko". Spędzam tutaj większość czasu. Bardzo lubię spacerować, ale zwyczajnie nie mam na to czasu.

Proszę mi jeszcze powiedzieć na czym, Pani zdaniem, polega fenomen "Marko", które jest przecież wręcz monopolistą w Zawadzkiem? "Myślę, że klienci doceniają to, że mamy cały czas świeży towar. Jak tylko coś nie pasuje, to zaraz robimy przecenę, albo wycofujemy produkt. Poza tym, jak wspomniałam, ekspedientki odgrywają tutaj nie małą rolę, no i ceny. Staram się ich nie zawyżać, ale wiadomo, pewne rzeczy od czasu do czasu drożeją i my też musimy to uwzględniać. Staramy się, żeby w naszym sklepie był różnorodny asortyment, tak aby klient mógł kupić tanio pełnowartościowy towar, ale również zadowoleni byli klienci, których interesują droższe produkty.

Krótka sonda:

1. Miasto, w którym mieszkam jest...
a) Przepiękne
b) Umiarkowanie osobliwe
c) Przeciętne

2. Mieszkańcy Zawadzkiego są...
a) Bardzo mili, otwarci i przyjaźnie nastawieni
b) Mili, ostrożni, podchodzą do wielu spraw z dystansem
c) Zamknięci w sobie, nieprzychylni, nie dbają o zdanie innych

3. Zawadczańska młodzież jest...
a) Kulturalna, niezwykle uprzejma i grzeczna
b) Różnie to z nią bywa
c) Chamska, bezczelna, niewychowana

4. Jak oceniasz działania władz miasta?
a) Wzorowo, miasto się rozwija w dobrym kierunku
b) Wywiązują się tylko z podstawowych zadań, nic szczególnego
c) Nie spełniają oczekiwań mieszkańców

Pani Tasak bardzo dziękujemy za rozmowę. Zapraszamy do wypowiedzi na naszym forum:

Czytaj komentarze Skomentuj

Rozmowę przeprowadziła:

Joanna Czupała