Co dalej z kinoteatrem?

Wkrótce przejmiemy pomieszczenia zakładowego domu kultury i kinoteatr - zapowiada Werner Małek, burmistrz Zawadzkiego. Z wymienionych budynków bank już zdjął tak zwaną hipotekę, czyli przestały być zastawem za długi huty "Andrzej". Teraz burmistrz planuje podpisać umowę sprzedaży z syndykiem, który obecnie zarządza dawnym majątkiem zawadzkiego producenta rur, po ogłoszeniu jego upadłości. Oba obiekty wyceniono na 900 tys. zł. O tyle zmniejszy się dług syndyka wobec gminy. Przedstawicielowi sądu zostanie do spłacenia jeszcze około 2 mln zł.

            Jak z utrzymaniem kolosa takiego jak kinotetar poradzi sobie niezbyt zamożna gmina?
- Kiedy już przejmiemy go na własność, będziemy starali się wydzierżawić może pod dalszą działalność kinową czy inną, związaną z kulturą - zastanawia się Werner Małek, burmistrz Zawadzkiego.
W kinoteatrze mieści się największa sala widowiskowa w gminie. Dotychczas korzystały z niej na przykład szkoły. Uczniowie gromadzili się tam na początku i na zakończenie roku szkolnego, a także podczas dużych imprez szkolnych. Tutaj organizowano galę konkursu na najlepszy produkt powiatu strzeleckiego i wybory miss ziemi strzeleckiej.
            Burmistrz Małek rozważa także podzielenie Miejskiego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji na dwie instytucje, z których jedna zajmowałaby się wyłącznie sportem, a jej bazą byłaby dotychczasowa hala MOKSiR-u i drugą - od kultury, która przejęłaby w zarządzanie nowo nabyte budynki.
W pomieszczeniach dawnego zakładowego domu kultury mają znaleźć się pracownie do zajęć artystycznych. Mariusz Stachowski, dyrektor MOKSiR-u już nie może się doczekać przejęcia pokojów na piętrze.
- Możemy tam zorganizować choćby salę do zajęć plastycznych czy drugą, do tańca, ze ścianą wyłożoną lustrami, gdzie można będzie swobodnie ćwiczyć - mówi.
Na parterze budynku ulokowały się m.in. bank i poczta. Są one właścicielami tych lokali.

Autor artykułu: Edyta Hanszke
Źródło: www.nto.pl