Liszka wojuje

Mieszkaniec Zawadzkiego, Norbert Liszka, zarzuca przewodniczącemu rady powiatu, Henrykowi Bartoszkowi chamskie zachowanie, a przewodniczącemu gminnej komisji rewizyjnej, Marianowi Pudo, kłamstwo.

Sporna sprawa dotyczy ulicy Mostowej w Kielczy, gminnej drogi, która zdaniem Norberta Liszki została wyremontowana w sposób bezprawny, a pieniądze na tę inwestycję znalazły się tylko i wyłącznie dlatego, że przy tej ulicy mieszka właśnie przewodniczący rady powiatu.

- Wielokrotnie wnioskowałem na sesjach rady miejskiej o zbadanie tej sprawy - mówi Norbert Liszka - Wreszcie zainteresowała się tym komisja rewizyjna, uczestniczyłem w jej wyjazdowym posiedzeniu, bo zostałem na nie zaproszony jako obywatel, i to co spotkało mnie w Kielczy przechodzi ludzkie pojęcie. Zostałem wyzwany od najgorszych, krzyczeli na mnie ty "ku.., ty chu.." i tak dalej. Obecny był przy tym pan Bartoszek i nie reagował. Już nie chodzi o pieniądze na tę drogę, tylko o zachowanie tych ludzi. Byłem tam z gminną komisją, a oni zachowywali się w taki sposób.

Sprawa zamknięta
Kwestie wyjazdowej komisji rewizyjnej Norbert Liszka poruszył na ostatniej sesji rady miejskiej. Zarzucił on przewodniczącemu komisji rewizyjnej, że w protokole, który znajduje się w urzędzie gminy nie ma ani słowa o zachowaniu się mieszkańców, a w pierwotnej wersji tego dokumentu, jak twierdzi, takie zapisy były. Zastanawia się również, dlaczego protokołu nie podpisały w takiej wersji dwie członkinie komisji, radne Izabela Andrecka i Elżbieta Raczkowska.

- Panie protokołu nie podpisały, bo nie było tam wzmianek o utarczkach słownych jakie miały miejsce - mówi przewodniczący gminnej komisji rewizyjnej Marian Pudo - Przedmiotem sprawy którą mieliśmy zbadać była kwestia finansowania naprawy ulicy Mostowej, a nie zachowanie się mieszkańców. Pan Liszka przyjechał z paniami radnymi i szczerze mówiąc zupełnie nie wiem po co i dlaczego, nie jest przecież członkiem komisji.

- Zostałem na nią zaproszony - mówi Norbert Liszka - I niech pan Pudo nie twierdzi, że było inaczej.

W dokumentacji z prac komisji znajduje się lista obecności na posiedzeniu w dniu 3 czerwca. Oprócz członków komisji jako gość zaproszony widnieje nazwisko Norberta Liszki.

- Ja nie wiem co pan Liszka chce osiągnąć swoim zachowaniem - mówi Marian Pudo - Komisja zbadała sprawę, na naprawę tej drogi nie były wydatkowane żadne gminne pieniądze. Mieszkańcy w czynie społecznym wykonali prace, a materiał został przekazany z Rejonu Dróg Publicznych. Nie złamano również prawa budowlanego, co sprawdziliśmy w powiecie, bo do takich prac żadne pozwolenia nie są potrzebne. Niech lepiej pan Liszka zajmie się swoim zdrowiem, a nie pracą komisji. To nie pan Bartoszek krzyczał, tylko jakaś młodzież. Po co robić z igły widły? Nie chcę tej sprawy w żaden sposób komentować, uważam ją za zamkniętą.

To atak personalny
O kwestii nieszczęsnej drogi w Kielczy nie chce również rozmawiać przewodniczący Henryk Bartoszek, który uważa, że jest to personalna nagonka na jego osobę.

- Zdaję sobie sprawę, że niektórym może przeszkadzać, że pełnię funkcję przewodniczącego rady powiatu - mówi Henryk Bartoszek - Mam już jednak dość zarzucania mi przez osoby pokroju pana Liszki oszustw czy krętactw. Ulica Mostowa została wyremontowana przez samych mieszkańców, poza tym jest to droga gminna, która służy wszystkim, a traktowana jest jak moje prywatne podwórko. Teraz okazuje się, że niepotrzebnie pracowaliśmy jako mieszkańcy, bo są z tym same kłopoty. Trzeba było czekać, aż w gminnym budżecie znajdą się środki. Nie byłoby sprawy. Komisja sprawę zbadała i sporządziła protokół, to że pan Liszka się z nim nie zgadza to już jego sprawa.

Niech mnie przeproszą!
- Czuję się obrażony jako obywatel - mówi Norbert Liszka - Nie zasłużyłem sobie na takie traktowanie. Pan Bartoszek był obecny podczas tego incydentu i nie zrobił nic, żeby mnie obronić. Jest w końcu samorządowcem i urzędnikiem w gminie, to do czegoś zobowiązuje.

- Istotnie, nie podpisałyśmy protokołu - mówi radna Elżbieta Raczkowska - ponieważ pan przewodniczący nie uwzględnił tedy naszego wniosku o sprawdzenie, czy faktycznie nie były potrzebne pozwolenia budowlane. Ostatecznie jednak komisja takie wyjaśnienie otrzymała ze strzeleckiego nadzoru budowlanego. Przedstawiona dokumentacja potwierdza, że nie zostały wydatkowane gminne środki. Co do zachowania się mieszkańców podczas naszej wizyty, to faktycznie nie było zbyt kulturalne. Doszło do utarczek słownych, wyzwisk. Nie chcę tej sprawy komentować.

- Niech pan Liszka pozwie do sądu z powództwa cywilnego osoby, które jego zdaniem go wyzwały, a nie biega do gazet - mówi Marian Pudo - Na najbliższej sesji rady miejskiej wyrażę ostatecznie swoje stanowisko i mam nadzieję, że pan Liszka trochę się uspokoi.

Ostatecznie sprawa wygląda następująco: komisja rewizyjna zbadała sprawę rzeczonej ulicy Mostowej, która zdaniem niektórych została bezprawnie wyremontowana za gminne pieniądze. Z dokumentów i zeznań mieszkańców wynika, że tak wcale nie było. Komisja sporządziła więc stosowny protokół. Problemu więc nie powinno być, gdyby nie dociekliwy charakter pana Liszki i gorąca krew kielczan. Formalnie sprawa jest zamknięta, a ocenę postaw poszczególnych osób związanych z zaistniałą sytuacją pozostawiamy osądowi czytelników.

 

Dodał:
Źródło:
Autor:
Data:
www.strzelecopolski.pl
Joanna Ossowska-Pochroń
02.10.2005r.