Niezaliczony sprawdzian - ASPR Zawadzkie - KS Końskie 21:29

Sobota była pochmurnym dniem w Zawadzkiem. Niestety, nad naszym klubem piłki ręcznej również zebrały się czarne chmury... Po dwóch zwycięskich meczach nad teoretycznie słabszymi rywalami, ASPR Zawadzkie podejmował u siebie lidera I ligi KS Końskie. Był to nie lada egzamin dla naszych szczypiornistów, który miał zweryfikować ich przygotowanie oraz siłę "ognia"w "rozkręcającym się"nowym sezonie. ASPR chciał udowodnić że potrafi wygrywać nie tylko ze słabszymi od siebie rywalami. Ja sam, byłem ciekawy, czym odpowiedzą "nasi", pamiętając wysoką porażkę jaką ponieśli w Końskich. Niestety w meczu ujawniła się róznica klas obydwu zespołów (mimo tego, ASPR przez 90% czasu walczył na naprawdę wysokich obrotach, nie ułatwiając gry rywalowi).

II liga gr. 2
1. KS Końskie 14 25 463 - 371
2. Wisła Puławy 14 22 440 - 372
3. Viret Zawiercie 15 20 444 - 392
4. Vive II Kielce 14 20 476 - 432
5. ASPR Zawadzkie 15 16 429 - 443
6. BKS Bochnia 15 15 451 - 445
7. MTS Chrzanów 14 15 420 - 415
8. Stal Mielec 15 15 483 - 480
9. Wisła Sandomierz 15 11 422 - 418
10. AZS Biała Podlaska 15 8 430 - 496
11. AZS Radom 15 5 400 - 497
12. SPR Pabianice 15 4 411 - 508

Początek był bardzo obiecujący. Szczypiorniści z Zawadzkiego odważnie bronili się i atakowali - niestety, przy niektórych sytuacjach wyraźnie zabrakło nam szczęścia. Dzięki temu, goście wyraźnie zaczęli wychodzić na prowadzenie (jednak ASPR do końca połowy utrzymywał kontakt z liderami ligi). Na szczególne wyróżnienie zasługuje Krzysztof Płonka, który i w pierwszej, i w drugiej połowie spisywał się rewelacyjnie, rzucając w sumie 4 bramki (100% skuteczność). Dobrze spisywał się też nasz kapitan Ireneusz Popławski oraz bramkarz Tomasz Drozd - broniący wiele "100%"piłek. Dla poukładania gry zespołu, trener gospodarzy w 26 minucie wziął czas, jednak nie spowodowało to poprawy i ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się "dobrym"wynikiem 11:14, zachęcającym kibiców do oglądania tego zaciętego meczu.

Druga połowa rozpoczęła się od skutecznego ataku gości (chyba trener w szatni mocno ich zmobilizował), co im się opłaciło. "Odskoczyli"na pięć, sześć bramek i skutecznie się broniąc dobrnęli do końca spotkania. ASPR-owi nie układało się tak dobrze jak w pierwszej połowie. Dużo strat i błędów uniemożliwiło "dogonienie"rywala. Przełomowym momentem dla meczu była 16 minuta kiedy Michał Antczak otrzymał dwie minuty, a cały zespół nie zdobył przez sześć minut ani jednej bramki. Trener widząc co się dzieje na boisku, wpuścił juniorów, którzy sobie dzielnie dawali radę. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 21:29 dla gości. Spotkanie stało na dobrym poziomie, jednak pozostał niedosyt. "Egzamin"nie został "zdany"na piątkę ale każdy kibic może z czystym sumieniem wystawić minimum "czwórkę z minusem". Czekamy na następne potyczki ASPR-u na własnym boisku - może wtedy uśmiechnie się do nas los...


Skuteczność szczypiornistów ASPR-u (pierwszy skład):
- Łochuńko 1/5 (20%)
- Niciejewski 2/7 (28,5%)
- Popławski 8/13 (61,5%)
- P. Jagła 1/ 4 (25%)
- Ziaja 0/6 (0%)
- Płonka 4/4 (100%)
Bramkarze:
- Drozd 17/44 (38%) - 85% czasu gry
- Janik 3/6 (50%) - 15% czasu gry

ASPR: Tomasz Drozd, Daniel Janik - Kamil Ziaja, Łukasz Pawlak (2), Michał Antczak, Krzysztof Kubilas, Krzysztof Płonka (4), Ireneusz Popławski (8), Tomasz Jagła (1), Bartosz Niciejewski (2), Przemysław Jagła (1), Artur Pietrucha (2), Mariusz Łochuńko (1)
KS: Paweł Smasór, Rafał Stachera - Kamil Skiba, Michał Świercz (1), Przemysław Matyjasik (6), Tomasz Napierała (3), Dariusz Karbownik (4), Arkadiusz Bąk (4), Grzegorz Byczkowski, Bartłomiej Kotwin (5), Robert Napierała (4), Piotr Swat (1), Sebastian Smołuch (1)


Dodał:
Źródło:
Autor:
Data:
Nasze Zawadzkie
26.02.2005r.