|
|
|||||||||||||
|
Prowadzący spotkanie, wiceburmistrz Mariusz Stachowski, poinformował zebranych o staraniach jakie są czynione w kwestii placu targowego. Prawdopodobnie pod koniec czerwca zostanie uruchomiona procedura przetargowa, która powinna wyłonić ewentualnego dzierżawcę terenu. -Obecnie nie jesteśmy w stanie zapewnić jako gmina odpowiedniej infrastruktury - mówił wiceburmistrz Stachowski - Jest jednak możliwość dzierżawy terenu specjalistycznym firmom, które takimi sprawami się zajmują. Musi być to oczywiście odpowiednia umowa szczegółowo precyzująca obowiązki obu stron. Wiem, że jest kilka takich firm i są one zainteresowane Zawadzkiem. Przetarg wyłoni najlepszego oferenta. Mam nadzieję, że w niedługim czasie problem braku odpowiedniego miejsca do handlu w naszym mieście zniknie, a zarówno klienci jak i handlujący będą zadowoleni. Tańsze oświetlenie i nowe inwestycje Burmistrz Stachowski poinformował również, że warsztaty szkolne, które
stanowiły część Huty Andrzej zostały zakupione przez przedsiębiorcę z
Lublińca, który planuje uruchomienie produkcji w Zawadzkiem. Powstaną
więc dodatkowe miejsca pracy. Również w Żędowicach powstanie kilka miejsc
pracy. Prywatny inwestor, na terenie po tartaku, rozpoczął budowę stacji
paliw wraz z restauracją i całą infrastrukturą. Drogi, chodniki i inicjatywy mieszkańców -Zdajemy sobie sprawę, że stan chodnika jest fatalny - mówił wiceburmistrz Stachowski - Jednak w związku z planowaną budową kanalizacji i brakiem środków budowa jest wykluczona. Jest jednak możliwość poprawienia stanu nawierzchni. Obecnie gmina zatrudnia czterech pracowników interwencyjnych, jest więc możliwość skierowania ich do pracy przy "przełożeniu" chodnika. Musimy jednak poczekać na zgodę właściciela drogi, czyli Zarządu Dróg Wojewódzkich. Jak tylko ją otrzymamy, przystąpimy do pracy. Kolejną sprawą, która bulwersuje mieszkańców jest stan nawierzchni ulicy Opolskiej, na to jednak władze gminy mają niewielki wpływ. Wielokrotnie wnioskowano również o ograniczenie prędkości na tej ulicy do 40 km/h, na zebraniu pojawiły się jednak głosy, że jest to zły pomysł, który niewiele poprawi bezpieczeństwo, a może spowodować "zakorkowanie" miasta. Ograniczenie powinno dotyczyć jedynie samochodów ciężarowych. Obecny na spotkaniu Adam Wilimczyk po raz kolejny zwrócił się do władz i mieszkańców z inicjatywą dotyczącą zamontowania tablicy upamiętniającej zabitych podczas wojny Polaków. Wszyscy, którzy popierają ten pomysł mogli złożyć podpis na specjalnie przygotowanej ankiecie, która jest jednym z koniecznych warunków procedury obowiązującej w przypadku takich inicjatyw. Adam Wilimyczyk zwrócił się również do wiceburmistrza i radnych, aby zmienić nazwę jednej z ulic w Zawadzkiem. - To skandal, że w Zawadzkiem jest ulica Feliksa Dzierżyńskiego - mówił Adam Wilimczyk - Nie chcę tej ulicy, to jakieś nieporozumienie. Radni i burmistrz powinni zadbać, aby w ich mieście nie było takich nazw ulic. Ten człowiek był mordercą i zwyczajną świnią, a my mamy ulicę jego imienia. Dyskusję wywołała również sprawa bezpieczeństwa. Jak zasugerował jedne z obecnych mieszkańców w Zawadzkiem jest konieczność instalacji monitoringu miasta. Jest coraz niebezpieczniej, zwłaszcza w nocy. Należałoby skonsultować sprawę z policją i firmami, które instalują tego typu urządzenia. Jeśli chodzi o koszta, to można poszukać nowoczesnych, ciekawych ofert, które nie są zbyt kosztowne. Poza tym jest możliwość, aby w takiej inwestycji partycypowali przedsiębiorcy, których firmy narażone są na straty w związku z włamaniami czy chuligańskimi wybrykami. Na pewno byliby zainteresowani współpracą w tej kwestii. Problemem jest również brak podjazdu czy windy dla osób niepełnosprawnych, które chciałby załatwić coś w urzędzie miejskim.
|
|||||||||||||
|
|||||||||||||