|
|
|||||||||||||
|
W pierwszym rzędzie ukazana jest historia leśnictwa w rejonie Zawadzkiego - między innymi unikatowe, XIX-wieczne mapy okolic. W gablotach wystawione są dokumenty i przedmioty, które były kiedyś podstawowymi narzędziami leśnika. Zobaczyć można formy do odlewania kul czy unikatową maszynkę do formowania z papieru osłony pocisków śrutowych. W sąsiedniej sali pokazane są historyczna narzędzia, które służyły kiedyś do sadzenia drzew. Jedną z części ekspozycji jest rodzaj znalezisk, których leśnicy woleliby uniknąć - wnyki i pułapki zastawiane przez kłusowników. Obok pokazane są między innymi czaszki zwierząt z widocznymi śladami po tych pułapkach. Na szczęście kłusownicy w zawadczańskich lasach nie są częstymi gośćmi, chociaż nie są one wolne od tej plagi. Odwiedzający Izbę goście zapoznają się także z historią i współczesnością
przemysłu drzewnego. W jednej sali wystawione są próbki drewna, jakie
pozyskiwane jest w okolicznych lasach oraz narzędzia jakie były i są używane
przy wyrębie lasu. Zobaczyć można między innymi całe pnie ze śladami,
które pozostały po ich nacinaniu w celu uzyskania żywicy. Wciągnięcie
tego pnia było sporym wyczynem - mówi Tomasz Kurczyk. - Uczestniczyli
w tym wszyscy mężczyźni, którzy akurat znajdowali się w nadleśnictwie.
Żywica była kiedyś ważnym działem gospodarki leśnej, lecz dzisiaj już
praktycznie nie pozyskuje się tego surowca. Nawet żywica sprowadzana jest
obecnie z Chin. Najbardziej zadziwiającym eksponatem jest coś, co na pierwszy rzut oka przypomina eksponat z planu filmowego "Obcego". Dopiero po dłuższym zastanowieniu można rozpoznać w tym gniazdo os, lecz jest ono takie gigantyczne, że trudno uwierzyć w to co się widzi. Znaleziono je w zeszłym roku na poddaszu jednego z okolicznych gospodarstw i jest to najprawdopodobniej największe takie gniazdo w kraju. Mimo swej wielkości waży nie więcej niż 1-2 kilogramy. Najciekawszym jest to, że osy nie budują gniazd wielosezonowych, więc to, które zobaczyć można w Nadleśnictwie Zawadzkie powstało w przeciągu jednego roku. Wszystkie eksponaty będą dostępne dla zwiedzających już za parę miesięcy, kiedy nadejdzie wiosna. Wtedy też planowane jest urządzenie w sąsiedztwie ogrodu botanicznego dla zwiedzających. Na razie głównym zmartwieniem leśników jest gwałtowność, z jaką zaatakowała
zima i skutki, jakie niesie ona dla zwierzyny. Dokarmia się sarny, dzięki
czemu mogą dotrwać cieplejszych dni, lecz mimo to nadgryzają one korę
młodych drzewek. Tak spałowane młodniki narażone są na ciągłe infekcje
i niestety często giną. Ostre mrozy tuż po odwilżach powodują też, że
śnieg pokrywa się ostrą jak brzytwa warstwą lodu, na której kaleczy sobie
nogi leśna zwierzyna. Podczas takiej zimy parę lat temu wyginęła cała
populacja cietrzewia. Zapowiadane zewsząd mrozy mogą spowodować, że do
wiosny poważnie przetrzebiona zostanie liczba zwierząt w zawadczańskich
lasach. |
|||||||||||||
|
|||||||||||||