Mamy propozycje

Przypomnijmy, że samorząd Zawadzkiego rozpoczął poszukiwanie inwestora, który byłby zainteresowany wybudowaniem w tej miejscowości dyskontu handlowego. Starania te rozpoczęte zostały niejako na wniosek samych mieszkańców, którzy podczas spotkań z samorządowcami i sesji rady miejskiej wielokrotnie zwracali uwagę na potrzebę powstania takiego sklepu w Zawadzkiem. Argumentem były wysokie ceny w lokalnych sklepach, jak również komfort robienia zakupów w dużym, samoobsługowym punkcie.

Oferta została rozesłana przez władze gminy do ogólnopolskich sieci, którym zostały przedstawione możliwości lokalizacji sklepu i to zdaje się być największym problemem. Z przedstawionych ofert wszystkie sieci jednoznacznie wskazały na teren w centrum miasta za stacją paliw, na taką lokalizację absolutnie nie zgadzają się handlowcy.

Nie w centrum!
Kupcy z Zawadzkiego postanowili zewrzeć szeregi i wspólnie bronić swojego rynku zbytu. Zaznaczają, że nie chodzi im o monopolizację, a jedynie o zdrową konkurencję.

- Zdajemy sobie sprawę, że powstanie sklepu wielkopowierzchniowego jest życzeniem mieszkańców - mówi przedstawiciel kupców Robert Piaskowski. - Nie protestujemy przeciw powstaniu takiego sklepu w ogóle, ale przeciw jego lokalizacji w samym centrum miasta. Taki sklep powinien znajdować się na peryferiach, jednak wielkie sieci mają taką strategię marketingową, aby swoje punkty lokować właśnie w centrach niewielkich miasteczek, takich jak Zawadzkie. Wszelkie badanie ekonomiczne i socjologiczne wskazują, że takie postępowanie jest dobre tylko dla tych sieci, przynosi jednak zgubne rezultaty dla drobnych, lokalnych przedsiębiorców. Stoimy więc na stanowisku, że sklep taki może powstać, jednak na peryferiach naszego miasta.

Współpraca z samorządem
Zawadczańscy kupcy narzekają na kontakt z lokalnym samorządem. Mają m.in. za złe, że z propozycją budowy dużego sklepu najpierw zwrócili się do wielkich sieci, bez konsultacji z lokalnym biznesem.
- Uważamy, że zostaliśmy pominięci w pewnych planach samorządu - mówi Robert Piaskowski. - Nie ma w urzędzie miejskim osoby odpowiedzialnej za współpracę z przedsiębiorcami, pozyskiwanie inwestorów czy wreszcie stworzenie sensownego planu rozwoju gospodarczego. Postanowiliśmy przygotować pewien plan, który mamy nadzieję, znajdzie akceptację w samorządzie. Jeszcze raz podkreślam, że zgadzamy się na powstanie dyskontu, jednak na obrzeżach miasta. Mamy pomysł stworzenia swego rodzaju konsorcjum przedsiębiorców, które zainteresowane byłoby dzierżawą lub wykupem terenu za stacją paliw i stworzeniem tam galerii handlowej. Swoje miejsce znalazłyby tam punkty handlowe różnych branż, punkty usługowe i gastronomiczne. Widzimy dwa rozwiązania formalne: albo gmina weszłaby z nami w spółkę i wniosła aportem ten grunt, czyli byłaby nadal jego właścicielem lub sprzedała bądź wydzierżawiła na długi okres czasu. Nasze stowarzyszenie miałoby osobowość prawną, zarząd i określony plan działania. Sprawę oczywiście trzeba dokładnie przedyskutować z prawnikami, jednak taka forma współpracy przedsiębiorców z samorządem wydaje się rozsądna i korzystna dla obu stron.

Swoje stanowisko i propozycje związane z dalszym funkcjonowaniem handlu w Zawadzkiem i ewentualnymi nowymi inwestycjami kupcy mają zamiar przedstawić radnym i burmistrzowi m.in. podczas najbliższej sesji rady gminy, która odbędzie się w czwartek, 24 listopada.

 

Dodał:
Źródło:
Autor:
Data:
www.strzelecopolski.pl
aop
23.11.2005r.