|
Piłka
ręczna. Bardzo słaba była pierwsza runda w wykonaniu ASPR-u Zawadzkie
i Norgipsu Gwardii Opole. Ten pierwszy jest w strefie spadkowej.
Po 12 meczach ASPR jest 11. w tabeli, mając 8 pkt, tyle samo co przedostatnie
Końskie. Nie lepsza jest sytuacja opolan, którzy z 10 "oczkami"
są na 8. po-zycji. Początek sezonu był mało przekonujący. W czterech kolejkach
ASPR wygrał tylko raz, w derbach naszego regionu. Taki sam bilans mieli
gwardziści, którzy przełamali się dopiero na parkiecie outsidera z Lublina.
- Słaby start mógł być spowodowany przyspieszeniem rozgrywek - próbuje
wyjaśnić Marek Jagielski, trener Gwardii. - Zabrakło kropki nad i w przygotowaniach.
- Nie zdążyliśmy się zgrać po zmianie oblicza ekipy - mówi z kolei Henryk
Roz-miarek z ASPR-u. - Do tego doszły kontuzje i brak wartościowych zmienników.
Przez krótki moment wydawało się, że nasze zespoły będą piąć się w górę
tabeli. ASPR w trzech meczach zdobył 5 punktów, a Gwardia wygrała cztery
razy z rzędu. Niefortunnym przełomem dla opolan okazał się mecz z Wisłą
Sandomierz, a dla ASPR -u z MTS-em Chrzanów.
- W zasięgu było zwycięstwo, a tymczasem na zawody nie dotarł lekarz i
ukarano nas walkowerem - przypomina Jagielski. - To odebrało nam chyba
wiarę, bo umiejętności były na zdobycie kolejnych punktów. Jednak przegraliśmy
pięć meczów, może wybiły nas z rytmu przerwy w rozgrywkach. Zabrakło szerszej
ławki re-zerwowych, bo graliśmy oś-mioma zawodnikami.
Pocieszeniem może być jedynie coraz lepsza dyspozycja młodych: Wojciecha
Kno-pa, Michała Piecha i Bogumiła Barana.
ASPR z kolei zbyt wcześnie zaczął obchodzić święta. Jego szczypiorniści
podarowali punkty MTS-owi i zaczęły się problemy. Na własne życzenie nie
pokonali MOSiR-u Zabrze, Bocheńskiego i Wisły. Zespół się rozsypał, wypadł
Ireneusz Popławski, Tomasz Jagła, Roman Wójcik, a młodzież nie potrafiła
wziąć odpowiedzialności na własne barki.
- Niektórzy mają lekkie podejście do treningów, inni tylko udają, że umieją
grać - mówi Rozmiarek. - Zabrakło determinacji i walki. Może młodzi, na
których będę stawiał, przełamią się na dobre i wówczas zaczniemy punktować.
Na pewno zabrakło nam szczęścia, bo spokojnie można było mieć pięć punktów
więcej.
W przerwie zimowej przed naszymi zespołami dużo pracy, aby na dobre nie
zagościć w strefie spadkowej. Przydałyby się wzmocnienia, ale najważniejsze
będzie dobre przygotowanie.
- Chcemy głównie poprawić grę w obronie i lewe rozegranie - dodaje Jagielski.
Do zespołu dołączyli juniorzy, a być może uda się sprowadzić jakiegoś
zawodnika.
|