|
Posłanka
zaskoczyła wszystkich, kiedy zaraz po wejściu na salę powitała każdego
z uczniów osobiście uściskiem dłoni. Jak powiedziała, był to pierwszy
test w polityce. Sposób podawania dłoni, wymawiania swojego imienia i
intonacji decyduje o pierwszym wrażeniu, jakie odnoszą nasi rozmówcy i
jest to często decydujące kryterium oceny polityka. To czy zostanie się
politykiem, jest kwestią decyzji życiowej, lecz, jak podała to na własnym
przykładzie, może być to kwestią przypadku. Ona sama została zaproszona
do startowania z listy PO, ponieważ ma duże doświadczenie w pozyskiwaniu
funduszy unijnych.
Odpowiadając na jedno z pytań Jazłowiecka stwierdziła, że młodzi ludzie
są podstawą przyszłości państwa, a wejście do Unii Europejskiej dało młodym
wielkie perspektywy i możliwości, które jednak dla kraju mogą zamienić
się w ogromne zagrożenie. Wstąpienie Polski w struktury europejskie daje
młodzieży możliwość podróżowania, studiowania i poznawania ludzi w całej
Europie. Jeżeli jednak studiujący i zdobywający za granicą doświadczenia
młodzi ludzi nie będą wracać, będzie to dla kraju nieoszacowana strata.
Innym z wiodących tematów dyskusji był sposób funkcjonowania sejmu i dnia
pracy typowego posła. Danuta Jazłowiecka została wybrana po raz pierwszy
posłanką i zderzenie życia poselskiego z wyobrażeniami o nim dosyć mocno
nią wstrząsnęło. Jak sama stwierdziła - mitem jest przeświadczenie o luksusach,
w jakich żyją parlamentarzyści. Małe pokoje hotelu poselskiego, ciężka,
całodzienna praca w komisjach, życie w ciągłych rozjazdach. Tak wygląda
codzienność parlamentarzystów. Pierwszym pismem, jakie poseł otrzymuje
do podpisu po wkroczeniu do parlamentu, jest zgoda na przesyłanie części
dokumentów drogą elektroniczną, co przy kolosalnej ilości papieru krążącego
w parlamencie jest najrozsądniejszym rozwiązaniem. Problem w tym, że dopiero
teraz, w roku 2006 w pokojach poselskich zakładane są łącza internetowe.
Także przeświadczenie o nieprawdopodobnych pensjach poselskich jest,
zdaniem posłanki, niewłaściwe. Z 20 tys., jakie co miesiąc otrzymuje poseł,
połowa z tej kwoty przeznaczona jest na biura poselskie. Tutaj każda złotówka
jest księgowana i rozliczana.
W trakcie rozmowy ze strony młodzieży padały pytania na temat stosunku
posłanki do młodzieży, regionu z którego się wywodzi, sposobu prowadzenia
kampanii wyborczej, sukcesów i planów na przyszłość pani Jałowieckiej.
Każde z pytań otrzymywało obszerną odpowiedź, czasem nawet znacznie obszerniejszą
niż się spodziewano. Na spotkanie uczniów Gimnazjum z posłanką przeznaczono
45 minut, tymczasem trwało ono półtorej godziny, a i tak nie wyczerpano
wszystkich tematów. Pani poseł, której zgromadzona młodzież podziękowała
oklaskami i kwiatami, powiedziała, że nigdy nie zapomni tego spotkania.
Napisany przez Piotra list, jaki przywiódł ją do zawadczańskiego gimnazjum,
był pierwszym listem otrzymanym od młodego człowieka od momentu wejścia
do parlamentu.
|