|
Bratu
Pawłowi Siennickiemu zapadło w pamięć takie zdarzenie: jeden z wychowanków
DPS-u chciał podzielić się z nim cukierkiem. - Zwróciłem mu uwagę, że
ma tylko jedną sztukę, a on po prostu wziął nóż i rozkroił cukierka na
pół - wspomina. - Być może wtedy uświadomiłem sobie, ile jeszcze mogę
się nauczyć od niepełnosprawnych i jak bardzo są nam, zdrowym, potrzebni.
Zgromadzenie Braci Szkolnych prowadzi Dom Pomocy Społecznej dla chłopców
i mężczyzn z całej Polski oraz Warsztaty Terapii Zajęciowej dla niepełnosprawnych
z gmin Jemielnica, Kolonowskie i Zawadzkie. W sumie bracia opiekują się
100 osobami na stałe i 20 - dojeżdżającymi codziennie na warsztaty.
|
Pomóżmy!!!
|
| Wszyscy, którzy chcieliby im pomóc, mogą wpłacać odpis od podatku
na konto BZ WBK SA O/Zawadzkie numer rachunku: 22 10902239 0000 0001
0309 0847. Na druku należy wpisać nazwę: "dla Fundacji de la
Salle". |
Chcieliby swoim wychowankom stworzyć jak najlepsze warunki. Dlatego dzielą
wielkie sale noclegowe na mniejsze, bardziej przypominające atmosferę
domów rodzinnych.
- Zlikwidowaliśmy dużą stołówkę. Teraz każda grupa ma swoją, a chłopcy
przy okazji uczą się rozkładania naczyń i sprzątania po sobie - mówi brat
Paweł Siennicki. - To jest właśnie sposób na przygotowywanie ich do normalnego
życia - przekonuje.
Bracia wykorzystują każdą przestrzeń w budynku na tworzenie nowych pracowni,
w których zajęcia mają niepełnosprawni. W DPS-ie działa drużyna harcerska,
klub sportowy, jest mała sala do ćwiczeń rehabilitacyjnych. Przy domu
są konie do hipoterapii. W warsztatach niepełnosprawni uczą się w pracowniach:
gospodarstwa domowego, rękodzieła artystycznego, ogrodniczej, a od niedawna
tkackiej.
W jednym z budynków bracia urządzili dom socjalny, w którym mieszka ośmiu
najbardziej samodzielnych wychowanków. Wśród nich Adam. - Mam 22 lata
- przedstawia się. - Zajmuję się malowaniem pokoi, pomagam w remontach.
Na przykład opalam okna i kładę gładzie - opowiada o swojej pracy.
Pomysłów, jak pomóc niepełnosprawnym, bracia szkolni z Zawadzkiego mają
wiele: urządzenie pomieszczenia do ćwiczeń rehabilitacyjnych, kolejnych
pracowni, w których podopieczni mieliby zajęcie, organizowanie spotkań
dla rodziców dzieci niepełnosprawnych, wycieczek i imprez kulturalnych
nie tylko dla swoich wychowanków, ale dla niepełnosprawnych z całego województwa.
Już teraz na przykład z hipoterapii korzystają osoby spoza placówki.
Na realizację wszystkich planów potrzeba jednak pieniędzy.
Od ubiegłego roku każdy podatnik może od swojego podatku odpisać jeden
procent i przekazać go dla tak zwanych organizacji pożytku publicznego.
Dlatego bracia z Zawadzkiego założyli fundację, która jest taką właśnie
organizacją.
JEDNO PYTANIE
Wpłata najpóźniej do kwietnia
Co trzeba zrobić, żeby przekazać jakiejś fundacji jeden procent z podatku?
Odpowiada Ewa Karpa, naczelnik Urzędu Skarbowego w Strzelcach Opolskich:
- Przede wszystkim należy się upewnić, że fundacja czy stowarzyszenie,
dla którego chcemy przekazać pieniądze posiada status organizacji pożytku
publicznego. Lista ich dostępna jest w urzędach skarbowych, terenowych
wydziałach Krajowego Rejestru Sądowego w sądach rejonowych i na stronie
internetowej ministerstwa sprawiedliwości: http://opp.ms.gov.pl. Następnie
przy wypełnianiu zeznania podatkowego wyliczamy podatek należny i jeden
procent z niego w pozycji 181 dla PIT 36 i 111 w druku PIT 37. Kolejnym
krokiem jest wpłacenie tej kwoty za pośrednictwem poczty albo banku na
rachunek bankowy wybranej organizacji pożytku publicznego. Trzeba to zrobić
nie później niż do 30 kwietnia br. Dowód wpłaty zatrzymuje podatnik. Następnie
należy złożyć zeznanie w urzędzie skarbowym lub przesłać pocztą.
|