|
ASPR
uległ w Bochni tamtejszemu BKS-owi 27-31. Porażka ta jest szczególnie
bolesna, bo na 12 minut przed końcem ASPR prowadził 23-18 i wydawało się,
że nie ma szans na odebranie mu zwycięstwa. Po raz kolejny jednak ASPR
rozegrał fatalną końcówkę i najpierw, w 55. minucie BKS wyrównał na 26-26,
a potem przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę. Bochnia zdobyła w
końcówce 9 bramek, Zawadzkie tylko 3 i to zadecydowało o tym, że pewne
dwa punkty już pakujące się do autobusu do Zawadzkiego zostały ostatecznie
w Bochni.
ASPR po porażce w Bochni spadł na 10-te miejsce i znalazł się niebezpiecznie
blisko strefy spadkowej. Dzieli go od niej zaledwie jeden punkt. W następnej
kolejce zawadczanie podejmować będą Wisłę Sandomierz na własnym parkiecie
(3 grudnia 2005r.) i mecz ten pokaże, czy ASPR w tym sezonie czeka wegetacja
i nerwowa walka o uratowanie przed spadkiem, czy też ostatnia zła passa
jest jedynie wypadkiem przy pracy.
Redakcja NZ: W naszej ostatniej sondzie, w której pytaliśmy "Jak
powiedzie się drużynie ASPR-u Zawadzkie w sezonie 2005/06?" najwięcej
głosów oddano na wariant: "utrzymają się w pierwszej lidze"
- 74% wszystkich odpowiedzi. Dla większości z nas, fakt ten wydawał się
oczywistym, ale czy aby na pewno?
Zobacz dokładne wyniki ostatniej sondy, kliknij: tutaj.
Wypowiedz się na forum na ten temat, kliknij: tutaj.
|