Żędowice od nowa

Teren rekreacyjny przy boisku - to pierwsze zadanie, jakie postawili sobie założyciele Stowarzyszenia Odnowy Wsi w wiosce pod Zawadzkiem.

Marakana - tak miejscowi nazywają grunt pod lasem, gdzie jest boisko sportowe. Do końca lutego nowo powstałe stowarzyszenie chce opracować projekt zagospodarowania tego terenu. - Na wykonanie prac będziemy się starać o refundację z Unii Europejskiej. Mamy nadzieję, że wcześniej pieniędzmi wesprze nas gmina - mówi Joachim Szostok, emerytowany nauczyciel i od listopada lider Odnowy Wsi w Żędowicach. - Plakonie zabrali się do roboty - śmieje się.

W czerwcu mieszkańcy Żędowic wypełniali ankietę o najważniejszych sprawach, które powinny zostać zrobione we wsi. Wypełniły ją 274 osoby. W wiosce jest ok. 2 tys. ludzi.
Na liście najważniejszych zadań znalazły się: dbałość o posesje, zagospodarowanie terenów sportowo-rekreacyjnych, przygotowanie miejsc na spotkania i rozrywkę dla młodzieży i dorosłych, organizację festynów i spotkań kulturalnych dla mieszkańców.

- Dodaliśmy do tego własne propozycje: budowę i remont dróg, zagospodarowanie terenu wokół kanału hutniczego i Małej Panwi, założenie lokalnej gazetki i ekologiczne działania, jak segregacja śmieci - wymienia Szostok.
Róża Nocoń, sołtys wsi, cieszy się z tej inicjatywy. - Jestem chętna do współpracy - deklaruje. - Tym bardziej, że niektóre z planów stowarzyszenia znalazły się też na liście, którą przedstawiłam władzom gminy do wykonania w przyszłym roku.

Plakonie, czyli żędowiczanie
- Mieszkańców wioski nazywano tak w czasach, kiedy większość z nich jeździła do pracy w hucie - tłumaczy Szostok. - Kobiety wkładały między pajdy chleba placki kartoflane. To był posiłek na przerwę w robocie. I od pieczenia tych placków zostaliśmy plakoniami.

 

Dodał:
Źródło:
Autor:
Data:
www.nto.pl
Edyta Hanszke
17.12.2004r.