|
To
drugi mecz zawadczańskiej drużyny w tym sezonie. Pierwszy - z Białą Podlaską,
przegraliśmy 25:28. Przypomnijmy, że od 25 lipca ASPR Zawadzkie jest trenowany
przez Henryka Rozmiarka, który ma na swoim koncie 178 występów w reprezentacji
Polski, starty w Mistrzostwach Świata i Europy, oraz dwukrotny udział
w turniejach olimpijskich. Ostatnio zajmował się pracą z bramkarzami w
Zagłębiu Lubin. Również w składzie drużyny zaszły pewne zmiany. Klub zmienili
rozgrywający: Przemysław Jagła i Bartosz Niciejewski. Nowe twarze w drużynie
to: Roman Wójcik grający dotychczas w lidze szwajcarskiej, Krzysztof Bujak
z Olimpu Grodków oraz bramkarz Marcin Madeja z MKS Wieluń.
Obecny skład drużyny ASPR Zawadzkie jest następujący: Krzysztof Płonka,
Ireneusz Popławski, Daniel Janik, Tomasz Jagła, Kamil Ziaja, Krzysztof
Kubillas, Patryk Całujek, Michał Antczak, Adam Skrabania, Artur Pietrucha,
Łukasz Pawlak, Mariusz Łochunko, Roman Wójcik, Krzysztof Bujak, Marcin
Madeja, Kamil Sawicki, Tomasz Kandora, Tomasz Kubik, kierownikiem drużyny
jest Henryk Kandora.
Nowa Trybuna Opolska:
Skoro derby, to wszystkie scenariusze są możliwe - tak jest i w tym przypadku.
Choć oba zespoły mają do siebie blisko, to w tym roku nie spotkały się
kontrolnie, pragnąc zachować coś na ligę. Wysłannicy oglądali jednak rywali
w akcji.
Ostatni mecz ligowy Opolan oglądał Ryszard Maśniak, wiceprezes ASPR-u.
Do Zawadzkiego wybrał się nieco wcześniej trener Marek Jagielski, który
podglądał miejscowych podczas turnieju towarzyskiego. Wnioski?
- Musimy zagrać tak jak Unia Tarnów i wówczas możemy liczyć na pokonanie
Gwardii - mówi Maśniak. - Ale ściślej: wiele będzie zależało od determinacji.
Trzeba zagrać agresywnie, na pełnych obrotach i wyłączyć najsilniejsze
ogniwa rywala. Nie powiem kogo i co, bo Marek Jagielski coś pozmienia.
- Przygotowywaliśmy się pod ASPR przez cały tydzień - dodaje Jagielski.
- na pewno ich zaskoczymy lepszą grą, bo z Unią mecz nam nie wyszedł.
Musimy poprawić wszystko w ataku. Nie może być strat i trzeba kończyć
kontry.
Smaczku rywalizacji nadają zawodnicy, którzy w przeszłości występowali
po drugiej stronie. Tak jest choćby w przypadku Łukasza Gradowskiego,
który grał w Stali Zawadzkie, czy Krysztofa Płonki, przed kilkoma sezonami
kołowego Gwardii.
- Rywal ma teraz chyba najsilniejszy skład od lat i trzeba mieć respekt
- uważa Gradowski, który powinien zagrać od początku meczu. - Musimy zagrać
o niebo lepeij niż przed tygodniem. Zapowiada się ciekawy mecz i choć
wierzę w nasz sukces, to cały czas myślę, że to derby i kto wie.
Jagielski doskonale zna Romana Wójcika, który na inaugurację zdobył w
Białej Podlaskiej 13 bramek. Obaj grali w barwach Anilany Łódź.
- Teraz na parkiecie się nie zmierzymy, bo mam problemy z kolanem - mówi
Jagielski. - Ale wiem, że Romek to bardzo groźny zawodnik i trzeba go
wyłączyć.
W Gwardii niepewny jest udział w grze chorego Marcina Śmieszka, wystąpi
już Maciej Poliwoda. W ASPR urazy mają Krzysztof Łochuńko i Patryk Całujek.
- To moje pierwsze derby i wiem, że damy z siebie wszystko - mówi bramkarz
ASPR-u Daniel Janik. - Wyczerpał się limit głupich porażek jak w Białej
Podlaskiej i czas się zrehabilitować.
- Mamy za sobą publiczność, a wszystkich zapraszam, aby pomogli zespołowi,
bo zapowiedzieli się kibice z Opola - kończy Maśniak.
|