ASPR Zawadzkie - Povaska Bystrica (8:7) 15:19

Wczoraj ASPR niestety zawiódł. Porażki we wszystkich meczach spowodowały że zawadczanie znaleźli się na ostatnim miejscu w swojej grupie. Dzisiaj w półfinałach pozytywnie mnie zaskoczyli. Wygrali bowiem z zespołem Miedzi Legnica, co spowodowało możliwość ubiegania się o piąte miejsce w turnieju. Niestety powtórzył się scenariusz z wczorajszego dnia...

Na początku wszystko zapowiadało się świetnie. Wyśmienita gra w obronie, świetne interwencje bramkarza Tomasza Drozda nastrajały bardzo dobrze kibiców wypełniających zewsząd halę. W pierwszej połowie cały czas prowadzili "nasi". Świetnie spisywali się Adam Skrabania (dwie bramki z kontry), Ireneusz Popławski (dwa wykorzystane karne) oraz Krzysztof Płonka (rzut z koła). Niestety Słowacy raz po raz odrabiali straty i do końca pierwszej połowy ASPR prowadził tylko jedną bramką.

Druga połowa zaczęła się okropnie. Nie wiem skąd ta niemoc naszych szczypiornistów. W bardzo szybkim tempie ASPR tracił dystans do rywala. Na każdą strzeloną przez "nas" bramkę przeciwnicy odpowiadali dwoma. Podobnie jak w pierwszej połowie i w drugiej wyróżnił się nasz bramkarz - Tomasz Drozd. Jednak i to nie pomogło. Pod koniec pojawiła się jeszcze iskierka nadziei, jednak szybko została zgaszona przez piłkarzy ręcznych Bystricy. No cóż, pozostaje nam się pożegnać z turniejem, pamiętając o tym że wyprzedziliśmy dwie teoretycznie lepsze zespoły i czekać na rozpoczęcie sezonu ligowego...

 

Dodał:
Źródło:
Autor:
Data:
Nasze Zawadzkie
16.01.2005r.