Bal karnawałowy

O siódmej rano w niedzielę zakończył się doroczny bal karnawałowy, organizowany przez szkołę podstawową w Zawadzkiem. Furorę zrobiła aukcja. Za pieniądze ze zbórki zostanie kupiony sprzęt sportowy.

Na zabawę przyszło sto osiemdziesiąt osób. Wiele z nich to stali bywalcy, bo szkolny bal stał się w Zawadzkiem tradycją. Odbył się po raz szesnasty. Weterani imprezy, Anna i Kazimierz Kubalowie, bawili się z nami po raz trzynasty - mówi Maria Andrzejewska, dyrektor PSP w Zawadzkiem. Nagrodziliśmy ich za wytrwałość złotą rybką na szczęście.

Atrakcją zabawy były jak zwykle aukcje przedmiotów, które wykonali nauczyciele albo szkoła otrzymała od sponsorów. W tym roku pod młotek poszła m.in. srebrna biżuteria, obrazy namalowane przez lokalnych artystów, sadzonki drzewek, torty domowej roboty i serca z piernika, upieczone przez Bożenę Baranowską, nauczycielkę wychowania fizycznego. Te ostatnie licytowały najbardziej zakochane pary balu. Pieniądze z aukcji zostaną przeznaczone na sprzęt sportowy i wykładzinę do szkolnej sali gimnastycznej.

Uczestnicy balu mogli się rozpoznać na zdjęciach sprzed lat, które organizatorzy odnaleźli w szkolnych kronikach. Dyrektor Andrzejewska pamięta, że pierwszy bal odbył się w świetlicy na ogródkach działkowych, kolejne na sali gimnastycznej w szkole. Od kilku lat szkoła rezerwuje salę w miejscowej restauracji. Serdecznie dziękuję radzie rodziców i sponsorom, którzy pomogli nam w przygotowaniach - podsumowała dyrektor Andrzejewska.

 

Dodał:
Źródło:
Autor:
Data:
www.nto.pl
Edh
14.01.2005r.