|
|
|||||||||||||
|
Bramka za bramkę - tak rozpoczął się mecz, niezapowiadając łatwej "przeprawy" zawadzczan. Na początek dwa karne wykorzystał Ireneusz Popławski (z resztą karne, kartki oraz kary były na "porządku dziennym" meczu). Za każdym jednak razem przeciwnicy odrabiali straty aż do stanu 5:5. Potem rozpoczął się prawdziwy szturm szczypiornistów ASPR - u, odpierany zaledwie kilkoma składnie rozegranymi akcjami przez gości. Gra była nieczysta i brzydka. Widać było że to dopiero początek sezonu. Braki w rozegraniu piłki były widoczne u każdej ze stron, a i z celnością nie było najlepiej... Trener ASPR - u widząc, co się dzieje na boisku zatrudnił do gry również młodszych adeptów piłki ręcznej. Najbardziej wyróżniał się Kamil Ziaja który strzelił bramkę oraz... niecelnie podał i kilka razy spudłował. Na szczególne wyróżnienie zasłużyli: Tomasz i Przemysław Jagła, Popławski oraz Niciejewski. Drugą połowę meczu oglądaliśmy razem z z-cą burmistrza (no cóż... chyba bilety nie są na kieszeń naszych władz:). ASPR ciągle powiększał swoją przewagę. Wiele ładnych kontr oraz wyśmienicie broniący bramkarze ASPR - u (Tomasz Drozd i Daniel Janik) doprowadzili do stanu 22:15 w 39 minucie spotkania. Wyróznił się również nasz najstarszy zawodnik w drużynie Krzysztof Płonka, który rzucił dwie bramki. Na listę strzelców wpisuje się też w 19 minucie Artur Pietrucha (pseudonim "Lewar"). Końcówka meczu to już tylko popis naszego kapitana który serię kilku rzuconych "karnych" zakończył na ławce kar... W 28 minucie na listę strzelców mógł się wpisać Kamil Ziaja ale chybił 2 metry od lewego słupka... Mecz zakończył się wynikiem 30 do 24. Za dwa tygodnie "nasza" drużyna podejmować będzie lidera ligi - KS Końskie. Miejmy nadzieję że mimo wszystko jej gra się poprawi bo w innym przypadku dostaniemy srogie lanie... |
|||||||||||||
|
|||||||||||||