Obchody dnia św. Marcina

Dzieci z ogniska środowiskowego pokazały historię życia świętego, a panie z Caritasu upiekły 500 rogalików, którymi zajadali się wszyscy - tak wyglądały obchody dnia św. Marcina w Zawadzkiem.

Po raz pierwszy parafia św. Rodziny zorganizowała zabawę 11 listopada. - Wspominamy dziś św. Marcina, który z legionisty został biskupem - mówił do parafian zebranych przy ognisku ks. proboszcz Joachim Bomba. - Możemy uczyć się od niego dobroci i sztuki dzielenia się z innymi.
Kamila i Krzysztof Pałkowscy, Maria Pluta, Marlena i Joanna Haber, Żaneta Dziembala, Łukasz i Patryk Szostokowie, Monika Langier - to dzieci z ogniska środowiskowego przy parafii, które przygotowały scenki z życia św. Marcina. Reżyserem spektaklu była Sabina Sworeń, opiekunka ogniska. W rolę biskupa - żołnierza wcielił się Artur Walkowiak, opiekun z Domu Pomocy Społecznej w Zawadzkiem.

Wjechał on na czarnym koniu i okrył swoim płaszczem biedaka, którego grała Kamila Pałkowska. - Według legendy Marcin ofiarował tylko pół swojego płaszcza żebrakowi, ponieważ druga połowa była własnością cesarza - wyjaśniała Monika Langier, która pełniła rolę narratora w przedstawieniu.
Specjalnie na tę okazję pięćset rogalików piekły od rana panie z Caritasu parafialnego. - Rozeszły się jak ciepłe bułeczki - cieszyły się kobiety. Szczęśliwcy, którzy w cukierku znaleźli kolorową karteczkę, mogli przejechać się na Marcinowym koniu. Zabawa zakończyła się przy ognisku.
Z okazji św. Marcina bawili się także mieszkańcy Kielczy, Żędowic, Staniszcz Małych i Wielkich oraz Leśnicy. W niedzielę marcinowy pochód przejechał przez Jemielnicę. Więcej o obchodach w środę, w tygodniku "7 dni”.

Autor artykułu: Edyta Hanszke-Lodzińska
Źródło: www.nto.pl