|
|
|||||||||||||
|
- Pozytywne jest to, że syndyk uregulował wszystkie swoje zobowiązania wobec miasta. Niestety, uważam, że huta została sprzedana za zbyt niska cenę, prawdopodobnie nie odzyskamy już pieniędzy należnych nam z tytułu podatku od nieruchomości za okres przed ogłoszeniem upadłości przez zakład. Niestety na skutek wnoszonych przez mieszkańców protestów nie udało się uchwalić planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulic Paderewskiego i Karola Miarki. Plan zagospodarowania jest bardzo istotnym elementem, bez niego nie możemy wyrazić zgody na żadne inwestycje, nawet jeśli znalazłby się chętny. Docierają do mnie sygnały, że w Zawadzkiem przydałby się duży dom handlowy,
niestety na dzień dzisiejszy nikt nie jest zainteresowany taką inwestycją
w Zawadzkiem. Będziemy natomiast prowadzić rozmowy z katowicką firmą,
która jest zainteresowana dzierżawą terenu na działalność targowo- handlową.
Nie znam jeszcze szczegółów, ale najprawdopodobniej chodziłoby o stworzenie
czegoś na kształt hali targowej, gdzie część stoisk byłaby stała, część
dzierżawiona według potrzeb. Rozwiązałoby to w dużym stopniu problem naszego
targowiska. Za element pozytywny minionego roku uważam rozpoczęcie funkcjonowania ZOL-u oraz uruchomienie w budynku szpitala rehabilitacji oraz dyżurów lekarskich. Niestety ciągle borykamy się z problemami finansowymi związanymi ze spłatą
zaciągniętych w latach poprzednich kredytów. Do końca 2006 roku musimy
wpłacić do Banku Ochrony Środowiska ponad milion sześćset złotych plus
odsetki. Spłacamy długi i porządkujemy gminne finanse, jednak wiąże się
to z brakiem środków na inwestycje. Przejęliśmy np. od syndyka huty kinoteatr
i dom kultury, budynki są jednak w złym stanie technicznym, przydałyby
się remonty na które nas nie stać. Sytuacja jest bardzo trudna, i przez
najbliższe kilka lat trzeba będzie zaciskać pasa. |
|||||||||||||
|
|||||||||||||