Koniec roku oczyma burmistrza...

O podsumowanie i ocenę minionego, 2004 roku, pytamy burmistrza Wernera Małka.

- Pozytywne jest to, że syndyk uregulował wszystkie swoje zobowiązania wobec miasta. Niestety, uważam, że huta została sprzedana za zbyt niska cenę, prawdopodobnie nie odzyskamy już pieniędzy należnych nam z tytułu podatku od nieruchomości za okres przed ogłoszeniem upadłości przez zakład. Niestety na skutek wnoszonych przez mieszkańców protestów nie udało się uchwalić planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulic Paderewskiego i Karola Miarki. Plan zagospodarowania jest bardzo istotnym elementem, bez niego nie możemy wyrazić zgody na żadne inwestycje, nawet jeśli znalazłby się chętny.

Docierają do mnie sygnały, że w Zawadzkiem przydałby się duży dom handlowy, niestety na dzień dzisiejszy nikt nie jest zainteresowany taką inwestycją w Zawadzkiem. Będziemy natomiast prowadzić rozmowy z katowicką firmą, która jest zainteresowana dzierżawą terenu na działalność targowo- handlową. Nie znam jeszcze szczegółów, ale najprawdopodobniej chodziłoby o stworzenie czegoś na kształt hali targowej, gdzie część stoisk byłaby stała, część dzierżawiona według potrzeb. Rozwiązałoby to w dużym stopniu problem naszego targowiska.
Nadal nierozwiązany mamy problem oświaty. Sytuacja braku gimnazjum gminnego z prawdziwego zdarzenia jest bardzo niekorzystna, koszta utrzymania oświaty ze względu na to rozdrobnienie pochłaniają lwią część budżetu. Poza tym warunki techniczne budynku zawadczańskiego gimnazjum nie są najlepsze.

Za element pozytywny minionego roku uważam rozpoczęcie funkcjonowania ZOL-u oraz uruchomienie w budynku szpitala rehabilitacji oraz dyżurów lekarskich.

Niestety ciągle borykamy się z problemami finansowymi związanymi ze spłatą zaciągniętych w latach poprzednich kredytów. Do końca 2006 roku musimy wpłacić do Banku Ochrony Środowiska ponad milion sześćset złotych plus odsetki. Spłacamy długi i porządkujemy gminne finanse, jednak wiąże się to z brakiem środków na inwestycje. Przejęliśmy np. od syndyka huty kinoteatr i dom kultury, budynki są jednak w złym stanie technicznym, przydałyby się remonty na które nas nie stać. Sytuacja jest bardzo trudna, i przez najbliższe kilka lat trzeba będzie zaciskać pasa.

Dodał:
Źródło:
Autor:
Data:
www.strzelecopolski.pl
aop
11.01.2005r.