Co dalej z budynkiem kina "Hutnik"?

"Nie pozwolimy zmarnować się budynkowi kina" - mówi dyrektor MOKSiR-u, pan Franciszek Świtała. Plany przywrócenia seansów filmowych są, ale... żeby je urzeczywistnić potrzeba 100-150 tysięcy złotych na zakup nowych projektorów i głośników (poprzednie były własnością pana Laburdy). Tych pieniędzy jak narazie nie ma i nic nie wskazuje na to, że będą. Pan Świtała chce wykorzystywać budynek po kinie "Hutnik" na okazjonalne imprezy, takie jak niedzielny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Z kolei pan Stachowski - były dyrektor MOKSiR-u, obecny wiceburmistrz, mówi: "Wiemy ile kosztują projektory i głośniki i staramy się o ich kupno". Na początku za część pieniędzy można będzie zakupić np. głośniki. To umożliwi organizowanie przedstawień i spektakli, a z czasem pojawią się fundusze na projektory. "I wtedy ruszy kino" - twierdzą zgodnie były i obecny dyrektor MOKSiR-u. Najprawdopodobniej, na nowo otwarte kino w Zawadzkiem, miałoby działać na zasadzie wyświetlania kilku seansów w miesiącu.

Po rozmowach z panem Świtałą i z panem Stachowskim pozostaje mi tylko życzyć Wam (i sobie) cierpliwości. Dużo cierpliwości...

 

Dodał:
Źródło:
Autor:
Data:
Nasze Zawadzkie
Asia Czupała
11.01.2005r.