Wygrali przetarg, przegrali hutę

Dziś produkujący rury zakład z Zawadzkiego ma przejść w ręce Walcowni Rur Andrzej, a nie firmy z Poraja, którą wybrał syndyk.

Na konto syndyka Huty Andrzej w Zawadzkiem wpłynęło w piątek 25 mln złotych - taką cenę za przedsiębiorstwo ustalono w ostatnim przetargu. Po południu WRA z notariuszem ma podpisać oświadczenie, że jako dzierżawca korzysta z prawa do kupna huty w pierwszej kolejności. Oznacza to, że zwycięzca przetargu - firma Złomrex z Poraja - odejdzie z kwitkiem spod drzwi syndyka.

- Walcownia spełniła warunki ustalone w przetargu - kwituje Janusz Struzik, syndyk masy upadłościowej.
- Mamy różne źródła dostaw wsadu: z Polskich Hut Stali, z Ferrostalu, czeskiej Podberezowej, a nawet z Ukrainy - mówi Adam Nieboj, prezes WRA. - Nie grożą nam kłopoty z brakiem surowca.
Prezes podkreśla, że zapotrzebowanie na rury jest duże, firma pracuje na trzy zmiany, płaci systematycznie (do 10. każdego miesiąca) wypłaty pracownikom, nie ma zadłużeń wobec dostawców.
Za walcownią stoi Towarzystwo Finansowe Silesia z Katowic. To spółka Skarbu Państwa, która jest większościowym udziałowcem w WRA. To ona dała dzierżawcy huty pożyczkę na wykupienie przedsiębiorstwa.

Tadeusz Soroka, wiceminister Skarbu Państwa, w rozmowie z "NTO" wyjaśnia, że w przyszłości zamysłem Silesii, jest sprzedanie huty w Zawadzkiem razem z Walcownią Rur Jedność z Siemianowic Śląskich.
Zapytany o te plany Adam Nieboj odpowiada wymijająco: - Z Silesią robimy dobry biznes. Dlaczego tego nie ciągnąć?
Razem z 25 mln zł za przedsiębiorstwo WRA uregulowała wszystkie zaległości wobec syndyka. Janusz Struzik zapowiada, że dalej będzie urzędował w Zawadzkiem. Wyjaśnia, że jego rola nie kończy się na sprzedaży huty. - Muszę teraz przygotować plan podziału pieniędzy wpłaconych przez WRA między wierzycieli. Z majątku huty zostało także jeszcze kilka budynków do sprzedania.

TRZY PYTANIA
Wszyscy teraz chcą Andrzeja
- Wtorkowy "Puls Biznesu" cytuje pana wypowiedź, z której wynika, że ministerstwo zamierza zlikwidować Towarzystwo Finansowe Silesia. Co zatem z inwestycjami, które zrobiło ostatnio TF (jedną z nich jest kupno Huty Andrzej w Zawadzkiem)?
Odpowiada Tadeusz Soroka, wiceminister Skarbu Państwa:
- Na razie Silesia ma zająć się zakończeniem prywatyzacji Huty Stali Częstochowa i rozwiązaniem problemu Walcowni Rur Jedność. Na przełomie listopada i grudnia będziemy rozmawiać o nowej misji Silesii. Nie mówiłem nic o likwidacji.
- Jakie są plany Silesii wobec Huty Andrzej?
- Z tego co wiem, to dwóch z czterech oferentów zainteresowanych kupnem WRJ chciałoby także w pakiecie mieć Hutę Andrzej. Jeden z nich nawet oferował Silesii pieniądze na kupno Andrzeja, żeby nikt nie wyprzedził obecnego dzierżawcy w Zawadzkiem. Nie mam przed sobą harmonogramu, ale z tego co pamiętam, do 11 listopada wszyscy potencjalni kupcy mają zakończyć badania WRJ.
- Dlaczego Skarb Państwa, który przed upadłością był współwłaścicielem Huty Andrzej (49 proc. udziałów, przy większościowym pakiecie GCB Bydgoszcz), nie chce ustąpić pola prywatnemu Złomrexowi?
- Sytuacja Huty Andrzej jest teraz na tyle dobra, że chcą ją wszyscy. Nie jestem przeciwko Złomrexowi, ale jeśli Silesia teraz odpuści hutę w Zawadzkiem, to może się z nią pożegnać. A jednym z inwestorów zainteresowanych WRJ jest właśnie Złomrex.

Autor: Edyta Hanszke-Lodzińska
Źródło: www.nto.pl