|
|
|||||||||||||
|
Jak już wspomniałem, początek był bardzo obiecujący. Po dwóch minutach, zaniepokojony rozwojem wydarzeń trener gości wziął czas dla swojej drużyny przy stanie 3 do 0 dla "naszych". Reprymenda jakiej udzielił Wiśle zaskutkowała dopiero w piątej minucie, kiedy to Chmielewski rzucił pierwszą bramkę dla swojej drużyny (3:1). Do dziewiątej minuty rosła przewaga ASPR-u, osiągając stan 7:3 po kilku ładnych akcjach Łochuńki, Popławskiego i Całujka oraz dobrej postawie w bramce Janika. Akcja zakończona wrzutką Popławskiego zebrała dużą owację na trybunach (9:5). Jednak po serii błędów naszej drużyny i celnych rzutów przeciwnika, nasza przewaga "stopniała" do zaledwie dwóch bramek (12:10), a po czasie dla ASPR-u spadła do "zera" (12:12), aby zakończyć się stratą do rywali jednej bramki (14:15). Początek drugiej połowy, "dał" nam ciekawe widowisko.
Gra toczyła się na granicy remisu, głównie dzięki dobrej postawie Łochuńki,
Popławskiego, Skrabani oraz Całujka. Raz rzucali goście, a raz (głównie
z kontry) gospodarze. "Przechylenie szali" na korzyść naszych
rywali wywalczyli Misiewicz i Witkowski, skutecznie wykorzystując stworzone
przez ich kolegów sytuacje. W połowie drugiej części spotkania, swoją
postawą na boisku popisał się zmiennik Janika - Sawicki oraz niezawodny
Krzysztof Płonka, który po raz kolejny zdobył 100% skuteczności. Mecz
ASPR-u z Wisłą był ostatnią potyczką naszych szczypiornistów w tym sezonie.
Nasza drużyna utrzymała się w lidze i z nowymi nadziejami rozpocznie kolejną
"batalię" o ekstraklasę. Skuteczność zawodników w meczu z Wisłą Puławy: - Janik 11/32 (34%), - Sawicki 8/20 (40%), - Łochuńko 11/13 (84%; -3,5%) , - Popławski 6/12 (50%; +28%), - Skrabania 5/9 (55,5%; -27.5%), - Płonka 2/2 (100%; +0%), - Całujek 5/10 (50%), - Kubillas 0/0 (0%), - P. Jagła 1/3 (33%). |
|||||||||||||
|
|||||||||||||