|
|
|||||||||||||
|
Historię Irka opisaliśmy w "NTO" 10 maja: 23-letni upośledzony
umysłowo mężczyzna od 11 lat mieszkał w Domu Pomocy Społecznej w Zawadzkiem.
2 maja po śniadaniu poczuł się źle. Potem zaczęła się gehenna - pacjenta
i jego rodziców. Irek był badany przez lekarza karetki pogotowia, na izbie
przyjęć szpitala w Strzelcach Opolskich, a następnie - Wojewódzkiego Zespołu
Neuropsychiatrycznego w Opolu, przeszedł przez oiom szpitala wojewódzkiego,
aż wreszcie trafił do Wojewódzkiego Centrum Medycznego, gdzie został zoperowany
z powodu skrętu jelit. Trafna diagnoza postawiona została zbyt późno (na
początku lekarze twierdzili, że to padaczka) - doszło do martwicy jelita
cienkiego i chirurg musiał je usunąć Irkowi prawie w całości.
|
|||||||||||||
|
|||||||||||||