|
|
|||||||||||||
|
Walcownia Rur Andrzej, należąca w większości do Towarzystwa Finansowego Silesia, w listopadzie kupiła majątek upadłej Huty Andrzej w Zawadzkiem od syndyka. Złomrex wygrał co prawda wcześniej przetarg na ten majątek, oferując 25 mln zł, jednak przed sfinalizowaniem transakcji WRA skorzystała z prawa pierwokupu, płacąc tę samą cenę. Zapis o pierwokupie znalazł się w umowie dzierżawy majątku HA, jaką jej syndyk zawarł z WRA. Jak tłumaczył prezes Silesii Tadeusz Wenecki, TF nie chciało wypuścić Huty Andrzej z ręki, bo wydało na nią ponad 10 mln zł. - Chcemy odzyskać zainwestowane sumy, do końca zrestrukturyzować firmę i wtedy ją sprzedać - tłumaczył Tadeusz Wenecki, prezes TF Silesia.
- Nie dostaliśmy jeszcze pozwu Złomreksu, więc trudno mi to komentować. Spółka jako uczestnik przetargu doskonale wiedziała, że istnieje prawo pierwokupu - powiedział "Rz" syndyk Huty Andrzej Janusz Struzik. Pozwu nie zna też Adam Nieboj, prezes WRA. - Złożyliśmy na razie zażalenie na decyzję Sądu Okręgowego w Opolu o zabezpieczeniu majątku do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu - wyjaśnia. Zabezpieczenie majątku to dotkliwa dla WRA sytuacja. Spółka nie może nim dysponować i zaciągać pod jego zastaw kredytów. W Walcowni Rur Andrzej pracuje około 600 osób. Po sprzedaży przez syndyka majątku huty w masie upadłościowej niewiele już zostało. Piątkowy "Parkiet" podał, że KPWiG miała zastrzeżenia do umowy,
którą Złomrex zawarł z prezesem Przemysławem Sztuczkowskim. Prezes prowadzi
działalność gospodarczą pod nazwą Przedsiębiorstwo "Wiedza i Praca".
On sam i zatrudnione w przedsiębiorstwie osoby wykonują na rzecz Złomreksu
usługi księgowe, administracyjne, sprzątania i czyszczenia obiektów. Z
tego tytułu Złomrex wypłacił "Wiedzy i Pracy" w 2004 roku 7,84
mln zł brutto. Z Przemysławem Sztuczkowskim niestety nie udało nam się
kontaktować.
|
|||||||||||||
|
|||||||||||||