:... Huta w Zawadzkiem ..:


Wzrost zapotrzebowania na żelazo sztabowe w latach dwudziestych XIX wieku spowodowało potrzebę budowy nowych hut. Jako ostatnia na terenie strzelecko - lublinieckim powstała nasza huta (1836). Zlokalizowano ją w centrum renardowskiego hutnictwa na lewym brzegu rzeki Mała Panew obok szosy prowadzącej z Opola do Pyskowic z odgałęzieniem do Strzelec Opolskich.

Założycielem huty był hrabia Andrzej Renard, a jego pełnomocnikiem i pierwszym administratorem Franciszek Zawadzky. Od tego nazwiska Zakład oraz miejscowość przy nim powstała przyjęła swoją nazwę. Zakład w chwili powstania stanowił dużą hutę fryszerską z 4 zdwojonymi kominami i 8 piecami fryszerskimi wraz z 4 młotami odrzutowymi i dmuchawami skrzyniowymi. W roku 1841 wybudowano tu nowoczesną pudlownię, a w 1843 r. walcownię prętów i profili drobnych. W roku 1856 w Hucie pracowały:
  • pudlownia z 8 podwójnymi i 7 piecami grzewczymi,
  • młoty parowe 1,7; 2; 4 tonowe,
  • walcownia łup,
  • walcownia prętów i walcownia profili drobnych wraz z tokarnią, warsztatem kowalskim i ślusarskim oraz w bliskiej odległości od walcowni - 8 fryszerek.
Hutę zmodernizowano w 1857 r. Zwiększono liczbę pieców pudlarskich (do 25), pieców zgrzewnych (do 10), przy zachowaniu dotychczasowej ilości pieców fryszerskich. Program produkcyjny huty w tym okresie obejmował kęsiska, szyny i inne profile walcowane oraz żelazo na pilniki, noże, stal resorową itp. Wyroby huty prezentowano na wystawie przemysłowej we Wrocławiu (1857) oraz na wystawach w Paryżu i w Londynie (1860). Oceniano, iż jakość wyrobów nie była gorsza od wyrobów angielskich. Huta wielkością produkcji należała do większych na terenie Górnego Śląska.

Zmienność koniunktury w wieku XIX i na przełomie XX wieku oraz różnego rodzaju klęski żywiołowe były przeszkodą w równomiernym rozwoju huty. Trudna była sytuacja polskiego robotnika. Lata nieurodzaju zbóż chlebowych oraz ziemniaków postawiły w skrajnej nędzy wielodzietne rodziny hutników. W okresie listopada 1918 r., w grudniu 1923 r. i styczniu 1924 r. załoga huty uczestniczyła powszechnie w ruchu strajkowym o 8 godzinny dzień pracy. O ile w 1918 roku strajki doprowadziły do celu, to strajk na przełomie 1923/1924 roku celu nie osiągnął. Z dniem 1 stycznia 1924 roku załoga musiała ponownie pracować po 10 godzin.

W czasie III Powstania Śląskiego w 1921 roku zbudowano w hucie 3 pociągi pancerne na zlecenie grupy operacyjnej "Północ" oraz remontowano broń powstańczą. Znaczna część załogi uczestniczyła w walkach na różnych frontach powstańczych. W roku 1926 koncern "OBERBEDARF" połączył się z koncernem "OBEREISEN" tworząc nowy koncern pod nazwą "Zjednoczone Górnośląskie Huty" w skrócie zwany "OBERHÜTTEN". W skład nowopowstałego koncernu weszła i nasza huta. W grudniu 1934 roku uruchomiono w hucie nowoczesną ciągarnię prętów, zaś w 1935 roku oddział warsztat obróbki oraz narzędziownię. Nowy program produkcyjny huty stanowiły wyroby walcowane, odkuwki matrycowane, materiały dla kolei polowych i przemysłowych, wagony i rozjazdy kolejowe, pręty ciągnione, części maszyn oraz narzędzia różnego rodzaju.

W okresie II wojny światowej (lata 1939 - 1945) następuje dalsza rozbudowa huty. Powiększono i doposażono kuźnię matrycową, wybudowano wydział obróbki cieplnej, wydział budowy przyczep samochodowych oraz uruchomiono źnię nowoczesne warsztaty mechaniczne. Produkcję huty przedstawiono na potrzeby wojska, a znaczną część prawie 5000 załogi stanowili robotnicy przymusowi i jeńcy wojenni. W połowie 1941 roku wskutek polityki germanizacyjnej zmieniono nazwę huty na "Andreashuette" od imienia założyciela huty hrabiego Renarda.

Pierwsze oddziały armii radzieckiej (31 Samodzielnego Korpusu Pancernego) wkroczyły do Zawadzkiego 20 stycznia 1945 roku. Niemcy ustąpili. 1 sierpnia tegoż roku została przyjęta przez grupę operacyjną KERM, której przewodniczył inż. Jan Tarwacki. Szacunek strat wojennych przejętej huty oceniany był na 77,5 mln zł przedwojennych.  Hale naszej huty zostały doszczętnie ogołocone ze sprzętu - nie tylko przez uciekających Niemców, ale także przez oddziały radzieckie (co zresztą konsekwentnie pomijano w późniejszych komunistycznych opracowaniach na ten temat). Wobec ogromu zniszczeń i dewastacji powstał w ówczesnym Centralnym Zarządzie Przemysłu Hutniczego w Katowicach zamiar likwidacji starej huty i przekazania ocalałych budynków na potrzeby przyszłej huty aluminium. Pomysł władz nie uzyskał aprobaty ani mieszkańców Zawadzkiego i samej załogi, ani władz miejscowych.Z własnej inicjatywy robotników, od pokoleń związanych z hutą, przystąpiono do oczyszczania hal i placów fabrycznych, a w dniu 1 stycznia 1946 r. oddano już do użytku 46 wyremontowanych tu wagonów towarowych.

W końcu roku 1945 ówczesna Huta "ANDRZEJ" zatrudniła 100 pracowników fizycznych i 15 umysłowych, w 1946 roku - 775 pracowników i wyprodukowała 543 tony wyrobów, w 1947 roku zatrudniając 1048 pracowników dała 8640 ton wyrobów, w 1948 roku przy stanie 1515 załogi dała 30 000 ton produkcji. Produkcja systematycznie rosła.

          O tym, jak huta dzięki ludności Zawadzkiego powoli zaczęła zapełniać się nowym sprzętem opowiada dawny pracownik juty - pan Stanisław Paluch:

    W hucie po wojnie ze wszystkich wydziałow maszyny były zrabowane. Powoli jednak zaczęliśmy uruchamiać wydziały rozjazdów kolejowych i młotownię. W młotowni ustawiono trzy wybrakowane już przez Niemców młoty. Piece do ogrzewania stali były opalane węglem. Uruchomiony też został wydział blaszankarni, który produkował urządzenia dla kopalń, takie jak rynny, stemple, itp. Był także wydział remontu wagonów, produkujący wyroby dla innych zakładów przemysłowych. Został uruchomiony również wydział ciągarni prętów. Dyrektorami huty w roku 1945 byli inż. Tarwacki i inż. Czerny.

Dalsze lata przynoszą uruchomienie wydziału Narzędziowni (1951) Obróbki Cieplnej (1952) Konstrukcji Stalowej oraz Ciągarni i Łuszczarni Prętów (1953). Modernizowano także istniejące wydziały produkcyjne. W roku 1958 zmieniono napęd młotów z parowego na sprężone powietrze. Początkowo huta wchodziła w skład Gliwickich Zakładów Hutniczych, zaś 1 kwietnia 1950 roku została samodzielnym przedsiębiorstwem pod nazwą Huta "ANDRZEJ". Na wniosek załogi Minister Hutnictwa w 1954 roku Zarządzeniem nr 182 ustalił dzisiejszą jej nazwę na Huta im. gen. K. Świerczewskiego.

W latach 1961 - 1965 na obszarze 17 ha wybudowano Walcownię i Ciągarnię Rur wraz z obiektami pomocniczymi: Stacją Czadnic, Podstacją Elektryczną, Wydziałem Remontowym itp. Ustabilizował się także program produkcyjny huty. Produkuje ona rury gorąco i zimno walcowe, ciągnione na zimno, pręty ciągnione, odkuwki matrycowane, rozjazdy klejowe normalno - torowe, akcesoria kolejowe, konstrukcję stalową, odlewy żeliwne oraz narzędzia na potrzeby własne. Poziom produkcji w 1985 roku osiągnął 236 tys. ton, znacznie przekraczając projektowane zdolności produkcyjne.

FOTO: Budowa nowych wydziałów huty w l. 1961-65.






            W roku 1964 załoga huty liczyła 3659 pracowników, w 1971 roku - aż 5489, a w 1988 roku - 3936.
            W roku 1991 huta wraca do dawnej nazwy Huta "ANDRZEJ" oraz ukazuje się pierwszy numer gazety zakładowej "W Andrzeju".
            W latach 1992 - 1993 zmodernizowano wszystkie piece grzewcze i przystosowano je do opalania gazem ziemnym.
            W roku 1994 załoga huty liczyła 2993 pracowników, a teraz - w 2003 roku ok. 800 (razem ze spółkami - ok. 2000 pracowników).

Huta była i jest czynnikiem miastotwórczym w mieście Zawadzkie. Od początkowych lat stymulowała budownictwo mieszkaniowe oraz uczestniczyła w powstawaniu infrastruktury komunalnej i socjalnej naszego miasta. Hala Sportowa, Stołówka Zakładowa, Kinoteatr, Dworzec Autobusowy itd. to przykłady obiektów, które służą zarówno załodze, jak i mieszkańcom miasta. Wzbogacały i wzbogacają hutę i miasto czyny społeczne załogi organizowane od wielu lat głównie w zakresie małej architektury.

Opracował:
Grycek
Na podstawie:
Broszura "Powstanie i działalność Huty im.gen. Karola Świerczewskiego"
oraz
zdjęcia z albumu Liceum Ogólnokształcącego im. Mieszka I w Zawadzkiem.
Uzupełnił:
Zawadczanin